Ja szkołę rodzenia miałam 9 lat temu na porodówce i nie zamierzam teraz cokolwiek więcej z tym tematem robić..
A po południu i owszem mam większy brzuch.. a zwłaszcza po jedzeniu
Co do leków i wszelkich suplementów masz w zupełności rację! Polacy są w czołówce w tych "zakupach"

Dostęp do lekarzy jest marny ale nie tylko z tego to się bierze.. nauczyliśmy się sami leczyć i o sobie decydować, szukać chorób w internecie i sami się diagnozować.. itd..
Jednak nie do końca się zgadzam z podejściem do ciąży np w Anglii czy zdaje się w Norwegii (któraś tu pisała). że nie badają się w ogóle ginekologicznie, są tylko 3 wizyty itd.. to jest nienormalne.. i biorąc z nich przykład popadalibyśmy ze skrajności w skrajność.