• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
Cześć Dziewczyny.

Nie było mnie tu strasznie długo. Poczytywałam Was troszkę ale na więcej czasu zabrakło.
Wprowadziliśmy się do domku dlatego ostanie 3 tygodnie były dla mnie dość intensywne zarówno fizycznie ( sprzątanie pakowanie, rozpakowywanie itp itd. ) jak i psychicznie.
Jesteśmy strasznie szczęśliwi i nie możemy z mężem się nacieszyć tym wszystkim. Różnica w odczuciu 37 m2 a 160 plus garaż i 10 arów działki jest ogromna. W pierwszym tygodniu miałam zakwasy od chodzenia po schodach :). Jezu jaka tu cisza i spokój. Sąsiadzi daleko i widać ich ledwo co, ludzi na około brak, szumu brak, hałasu brak. Kury widać z okna. Czuję się jakby wylądowała w raju :D
Wrzucam Wam zdjęcia z pierwszego poniedziałku gdzie zasypało nas śniegiem :)

Uwaga uwaga, wychylam się delikatnie i wygląda na to że urodzę córę!!! :D
Marysia!!!

Mąż się już cieszy ale w pierwszym odruchu wyglądał jak małe dziecko, któremu zabrano cukierki.
U niego w całej rodzinie nigdy nie urodziła się córka i miał wpajane, że inaczej być nie może, więc początkowo czuł się chyba "gorszy". Z kolei ja się mega ucieszyłam :) Nienawidzę jego całej rodziny i nie utrzymujemy z nimi kontaktu od prawie 2 lat więc tym bardziej się cieszę, że nawet tym im pokazałam jak mały wpływ mają na nasze życie i kto tu "rządzi" :P

Co jeszcze? Rosnę. Masakra. Mam taki okrąglutki brzuszek i ciągle się do niego przyzwyczajam :)
Siusiam non stop. Jest mnie juz 8 kilo więcej dlatego staram się mocno kontrolować co jem i ograniczyć słodycze :P
Termin porodu z ostatniego usg to już 03.03.2016 :P
Marysia cała i zdrowa i waży sobie ponad 400 gram :)

Pozdrawiam Was wszystkie i postaram się pisać częściej i nadrobić zaległośći :)

2015-10-12 08.26.22.jpg2015-10-12 08.27.37.jpg2015-10-12 08.28.02.jpg2015-10-12 08.28.24.jpg
 

Załączniki

  • 2015-10-12 08.26.22.jpg
    2015-10-12 08.26.22.jpg
    13 KB · Wyświetleń: 85
  • 2015-10-12 08.27.37.jpg
    2015-10-12 08.27.37.jpg
    19,3 KB · Wyświetleń: 80
  • 2015-10-12 08.28.02.jpg
    2015-10-12 08.28.02.jpg
    21,1 KB · Wyświetleń: 77
  • 2015-10-12 08.28.24.jpg
    2015-10-12 08.28.24.jpg
    21,5 KB · Wyświetleń: 83
Cocosh gratuluje i coreczki i domu!! :-)
Ahh jak ja bym chciala sie juz wprowadzac do swojego:) ale my daleeeeko w polu jeszcze jestesmy.. dzialka kupiona, projekt kupiony, teraz trzeba sie postarac o wszystkie przylacza i dopiero w przyszlym roku ruszamy z budowa :) ale jak patrze na takie zdjecia jak twoje to mnie to strasznie motywuje:)
 
Cocosh gratuluje i coreczki i domu!! :-)
Ahh jak ja bym chciala sie juz wprowadzac do swojego:) ale my daleeeeko w polu jeszcze jestesmy.. dzialka kupiona, projekt kupiony, teraz trzeba sie postarac o wszystkie przylacza i dopiero w przyszlym roku ruszamy z budowa :) ale jak patrze na takie zdjecia jak twoje to mnie to strasznie motywuje:)


Dziękuje bardzo.
My nie budowaliśmy od początku ale i tak był to ciężki okres więc życzę Ci dużo cierpliwości, zapału i pozytywnego nastawienia. Warto :)
 
Cococh wlasnie myslalam ostatnio o Tobie i o tym dlaczego Cie juz tu nie ma ;) Gratulacje coreczki ! :) I gratulacje swoich 4 katow !
Teraz to wydaje mi sie ze wszystkie juz rosniemy :D

Kubusiowa to widze, ze Wy juz jestescie na bardzo dobrym etapie budowy, oby udalo sie Wam wszystko tak jak wyplanowaliscie :)

Dziewczyny a co do ruchow to chyba zaczynam czuc tak delikatnie ale tylko jak leze lub siedze :)
 
reklama
Dzięki manka_tk :)

Co do ruchów to ja poczułam dopiero z tydzień temu :) koniec 20 tygodnia był.
Ale już wtedy ciężko to było z czymś pomylić :)
Najwięcej wierci się mała koło 21 :). Raz mąż przyłożył do brzucha ziemne ręce wieczorem to myślałam że mi wyskoczy ze środka tak się wiercić zaczęła niezadowolona :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry