Manka_tk ja czułam może i wcześniej takie pływanie ale za cholerę nie byłam pewna czy do dzidzi i moje jelita. Niestety ale w ciązy strasznie mi dokuczają różne dolegliwości żołądkowe naprawdę do takiego pierwszego kopnięcia kopnięcia nie byłam pewna co to za „pluski”.
CieńWielkiejGóry – u mnie widać że mała układa się ciągle po lewej sronie jakoś bo tam brzuszek jest większy.
Spagetii mmm uwielbiam ale normalnie pozwalam sobie na makaron bardzo rzadko

Laluna – powiem Ci, że teraz jak wszytsko nowe i pachnące to się sprząta z p[rzyjemnością. Za to od 3 tygodni nie możemy się zebrać żeby posprzątać po sobie mieszkanie i je wynająć

normalnie szlak mnie trafia jak mam wejść do tej małej „nory”

Chrobek – no to niezłe rarytasy szykujesz na obiad. Co do gotowania to ja nie tyle noga co nie za bardzo mi się lubi gotować. J Stery w kuchni objął mąż od początku naszej znajomości. Niestety ma dość specyficzny gust jedzeniowy ( żarł by rosół, gulasz albo carry na okrągło

) i rzadko tak naprawdę jem to co on ugotuję - robię sobie osobno standardowe jakieś moje potrawy (typu jajecznica XD).
Fanti – dziękuję. Aż ciężko mi było ogranąć tą ciszę i spokój. Mamy 20 minut samochodem do centrum krakowa a mieszkamy jak w „dziczy” XD.
Córcia będzie wyzwaniem dla nas obojga z mężem. On 2 braci . Ja 2 braci. Wiemy jak się zachowywać i opiekować płcią męską. Baby to dla nas zagadka

.
A z utarcia nosa się strasznie cieszę… wiem, że to może głupie i płytkie ale gdzieś tam w środku jest taka mała duma we mnie, że nawet tym im udowodniłam, że ich rodzina nie ma na nas najmniejszego wpływu J. Radzimy sobie świetnie bez nich. Kupiliśmy dom, urządziliśmy i wszystko bez niczyjej pomocy. Jestem pewna że myśleli, że po kilku miesiącach przybiegniemy do nich prosić o pomoc a tu takiego wała

Ogólnie rodzina męża myśli, że w życiu ważna jest tylko kasa i próbują wszystkich szantażować i podporządkować pieniędzmi. Wszyscy ich słuchają bo są im cos winni. Poza nami J. My nie pozwoliliśmy się wtrącać w nasze życie i to ich rozwścieczyło.

Nom takiii zarys… strasznie długa historia ogólnie i zawiła ale całe szczęście już daleko od nas.
Magdalena777 – jakie wybierać? Klasztor od 15 roku życia. Od teraz co roku dokładamy jadno przęsło do ogrodzenia a później drut kolczasty J… nauka indywidualna w domu i zero kontaktów ze światem ze wnętrznym XD
Volka, sylvi1979, edit1989, asieńkakk, izik89 , sernik_– dziękuję.

KubusiowaMama – kopytka mniam mniam.
Volka- też mieliśmy wybudować się u teściów na działce XD. I to nie ze względów finansowych co chciałam to zrobić ze względu na męża i zrzycie całej rodziny. Boooże jak to dobrze, że nie zaczęliśmy tam nic robić. 3 miechy później już się z nimi nie odzywaliśmy i tak jest do dzisiaj. Stracilibyśmy tylko kupę kasy.
Zazdroszczę jeśli masz takie fajne stosunki z teściami. Ja już cieszę się tylko z tego, że broń Boże nigdy nigdy nie dotkną mojego dziecka ani nie będę ich musiała oglądać.
Barbra – widzę, że my na podobny etapie. Gratulacje
