reklama

Marcowe mamy 2016

Ja jestem już i taty :D mój brat jest strasznie zadowolony ze jego siostra bedzie spała z nim w pokoju :p
Kurde...do tego koleżanka mieszka dwa piętra niżej niż mój Tata poprosiła mnie (ze jak już i tak śpię tutaj cały czas) zebym od jutra przychodziła rano (4:50 wychodzi do pracy ) do jej córek i szykowala je do przedszkola i szkoły (jedna ma 3 druga 8) ta starsza to się sama ubiera tylko trzeba ja budzić i gonić do mycia i ubierania a ta mała doprowadza mnie do szewskiej pasji czy jak to się mowi :D chodzi na 8 do przedszkola Ale zanim ja zwloke z łóżka nie chce się myć...czesanie to jest masakra a żeby ja ubrać to stalowe nerwy bo jak już ja prowadzę do przedszkola i tam się rozbiera to spoko :D Ale nie umiałam jej odmówić bo tak głupio mi było bo właściwie to tylko 3dni bo w środę ma pasowanie więc będę tam zamiast mamy :)

Hmm nawet nie sprawdzałam tego kalendarza :D
 
reklama
Odnośnie karmienia piersią... szukam w necie badań że karmienie piersią jest 'lepsze' dla dziecka niż karmienie butelką... ktoś się spotkał gdzieś z rakiet badaniami? I szukam je z czystej ciekawości...
 
Ale właśnie mnie chodzi o badania... nie chce żeby ktoś mnie przekonywał tylko chce zobaczyć badania, jak były przeprowadzone, na jakiej grupie itd itp zaczęłam przeszukiwać Ebsco ale na telefonie trudno to się robi :/
 
Isia ja kiedyś szukałam badań i nic konkretnego nie znalazłam :)

Ja się boje (bo mnie jak na razie strasza) karmieniem ze będę miała rany przy każdym karmieniu będę płakać bo mnie tak będzie boleć Ale żE to dla dobra dziecka i ze to później mija :p mało pocieszające Ale jestem wytrwala w postanowieniach :D
 
MłodaMama no niestety początki karmienia nie są łatwe. Ja mam duuuuuze piersi i miałam problem z prawidłowym przystawieniem Hani. Hanka wisiała mi na cycu non stop. W nocy jadła nerwowo, czasami łzy mi ciekły po policzkach. Ratunkiem okazały się kapturki używałam je co drugie karmienie.
Po około sześciu tygodniach wszystko się unormowalo i było już pięknie.
 
Niestety karmienie się bardzo idealizuje a jak brak argumentów to pada słynne "to dla dobra dziecka" i koniec dyskusji..
Niestety nie jest ani miło ani lekko.. zwłaszcza na początku.. każda inaczej to przechodzi, jedną boli wiele dni inną kilka godz i z głowy.. ja wbrew temu, że bolało, było mało przyjemne, strupki były itd męczyłam jak dla mnie AŻ 4 tyg. Bo wiecznie słyszałam że to dla dziecka itd..
Jedyny przekonywujący mnie argument jesli miałabym tyle mleka żeby karmić naturalnie byłaby kasa i dostępność mleka.. Mleko jest drogie! Nie zawsze jest w sklepie a dziecko innego nie zje.. to gorzej niż z pampersami.. wysika się czy kupkę zrobi z gołą dupcią.. mleka niczym się nie zastąpi..
 
Fanti ja miałam podobna sytuację przy porodzie i teraz dla mnie nie wchodzi w grę nic innego niż cc. Nie ma mowy żebym się drugi raz naraziła na takie przejscia. Co do karmienia to ja to bardzo lubiłam,karmiłam 8.5 miesiąca i nawet po cc ładnie się udało mimo że zaczęłam dopiero na drugi dzień. Fakt ze przez pierwsze dni sutki były pogryzione,ale wszystko da się przezyc☺później była już tylko przyjemność no i wygoda
 
reklama
Wiem ze początek może być trudny ze sie robią strupki i będzie czasami bolało :)
Najgorsze będzie jak sie okaże ze tego pokarmu nie ma albo nie będę mogła karmić z jakiegos powodu a na obkolo będę słyszała ,JAK TO NIE KARMISZ" ,JAK TO MOŻESZ NIE MIEĆ POKARMU' już mam nacisk i to straszny ze strony mojego (mama ciotka babka) ze czasami czuje się osaczona ze ja coś muszę zrobić bo inaczej jestem gorsza niż one :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry