reklama

Marcowe mamy 2016

Ja również witam się z rana !:)
Po wczorajszej imprezie tak mnie bolał brzuch cala noc! Ze myślałam o wyjściu z siebie i staniu obok :D Ale to z przejedzenia pewnie...bo w tym takiej ilości w 1dzień nigdy nie zjadłam :(

Na dzisiaj nie mam żadnych planów.
Mój tylko ględzi zebym posortowala te ubranka w reklamowkach rozmiarami a resztę do worka prozniowego i więcej miejsca będzie...a mi tak fajnie w łóżku :D
 
reklama
My czekamy na sniadanie, bo m pojechal po bulki i paczki :D byl w planach wypad do tesciow, ale chyba sobie podarujemy.
Ja tez mialam dzisiaj dziwny sen, snilo mi sie, ze zostal mi dzien do porodu i chodzilam cala w nerwach, ze to juz. I nie wiedzialam kiedy sie zacznie, a m byl w jakies delegacji.
 
A moi pojechali o 8 30 na basen :) wcześniej zjedliśmy śniadanie, M wrzucił szarlotke do pieca i pojechali... ja powiesilam pranie, puscilam następne;) obralam ziemniaki na obiad i musiałam zrobić kotlety i marchewkę z groszkiem... jeszcze mizeria i sałatka z pomidora i ogórka dla M.... U nas każdy lubi najbardziej coś innego i dla każdego będzie coś dobrego hihi
Jak wyjdą z basenu to wstawię ziemniaki i zacznę odbierać ogórki.... a zaraz po obiedzie spanko... Zuzia tak zmierzla była rano że masakra jakaś:/ jak nie prześpi w nocy 11 godzin to można ją udusić własnymi rękami;) dlatego trzeba ją położyć spać... powiem Wam, że uwielbiam z nią spać i ona też to lubi jak jest zmęczona mimo 6 lat które skończy w styczniu ;)
 
Witam się z rana. Syn pojechał z mężem na te chrzciny . Ja opuściłam, wczoraj z tego kaszlu zwymiotowalam i wolę nie wychodzić z domu żebym zapalenia płuc nie dostała ;/ będę się stresować ,czy moje dzieci nie jest głodne ,czy go tam pilnują . Zamiast odpocząć to będę siedzieć jak na szpilkach ;)

Edit to się kuruj dziewczyno i korzystaj ze spokoju i z wolności hihi
A dzieckiem na imprezie wszyscy się zajmą, bez obaw :)

Ja również witam się z rana !:)
Po wczorajszej imprezie tak mnie bolał brzuch cala noc! Ze myślałam o wyjściu z siebie i staniu obok :D Ale to z przejedzenia pewnie...bo w tym takiej ilości w 1dzień nigdy nie zjadłam :(

Na dzisiaj nie mam żadnych planów.
Mój tylko ględzi zebym posortowala te ubranka w reklamowkach rozmiarami a resztę do worka prozniowego i więcej miejsca będzie...a mi tak fajnie w łóżku :D

MlodaMama fajnie, że masz jakieś ubranka... U nas cisza w tym temacie ;)

My czekamy na sniadanie, bo m pojechal po bulki i paczki :D byl w planach wypad do tesciow, ale chyba sobie podarujemy.
Ja tez mialam dzisiaj dziwny sen, snilo mi sie, ze zostal mi dzien do porodu i chodzilam cala w nerwach, ze to juz. I nie wiedzialam kiedy sie zacznie, a m byl w jakies delegacji.

My jedliśmy śniadanie o 6 30, ciasto zrobione a obiad cały gotowy :) Izik ale Wam zazdroszczę takiego lenistwa hihi korzystajcie bo niedługo będzie śniadanie skoro świt hihi
 
My już po śniadaniu mój zasnol i ma kaca :) ja leże na obiad chyba naleśniki zrobię bo nic innego mi się nie chce robić :p
Co do wózka to po mikołajkach po jedziemy zobaczyć ale taki pełny zakup to przed porodem bo chodzi właśnie o gwarancję i przy okazji zam wózka kupimy lozeczko mam nadzieję :)
 
Ojojoj! To mam do nadrabiania!:)

Niby czytam i odp w miare na biezaco, a tu po 13h zaleglosci na dwie strony. :)

Manka- ja tez sie zastanawialam kiedy pakowac torbe do szpitala... Zdania jak zawsze podzielone. Za wczesnie/ za pozno. Wiec zaczelam pomalutku sobie wszystko kompletowac. Zrobilam sobie liste, przyczepilam na lodowke i stopniowo wykreslam zakupione pozycje. Do polowy stycznia juz chce miec wszystko dopiete na ostatni guzik, a to tylko z racji brzucha. Pozniej juz moge nie miec sily na ogarnianie podstaw:)

Ania- wytrwalosci;) i zdrowka dla syna!:)

Bar- ja Ci powiem, ze zauwazylam, ze Ty taka nasza chorowitka jestes. A co do spania bez majtek- nie obawiasz sie jakiegos zapalenia itp przy kotach?

Co do tematu butelek- kurcze powiem Wam, ze ciezka sprawa. Ja ostatnio widzialam jakas "super extra" antykolkowa ale zapomnialam firmy by sie Was zapytac o rade. :(

Co do kosmetykow dla naszych maluszkow- stojac za kazdym razem przed polkami zastanawiam sie, ktore by byly najlepsze. Zapewne tak jak z kremami dla kobiet/ drogie nie zawsze znaczy ze lepsze. Duzo moich znajomych stosuje wszystko biedronkowe- glownie pampersy i chusteczki. Jakie jest Wasze zdanie?

Cien- mysle, ze teraz u kazdej z nas wysyepuja jakies obawy przed porodem i tym co bedzie pozniej. Bez wzgledu czy juz jakis szkrab lata po domu;) ja sie obawiam bardzo i codziennie patrzac na brzuch i skaczaca w nim Zuzulinke zadaje sobie pytanie czy beda dobra mama... :(

MlodaMama- to zycze powodzenia teraz!:) tylko nie pozwol by Ci kiecke same wybraly!! [emoji12]

Co do wozka- calkiem spoko ten pomysl ze wczesniejsza zaplata a odbiorem pozniej. Szkoda tej gwarancji:)

A wyprawka- ja tez jestem w czarnej d... :) mysle ze teraz zaczne sie w koncu ogarniac. Choc to wszystko przez remont pokoju dla malutkiej bo bedzie dopiero w styczniu:(

Z tymi snami to macie kolorowo. Fanti- przerazajacy sen. U mnie sny ostatnio skupiaja sie na rozstaniu z B i jego zdradach. Chyba podswiadomie sie czegos obawiam choc normalnie nie mysle o takich bzdurach:)

Mam do Was pytanie i prosbe o rade.

Moja mama mieszka 2000 km od Polski razem z moim mlodszym bratem, ktory ma
8 lat. Mlody nie potrafi mowic po polsku (bez komentarza) i jest wychwywany jak stereotypowy jedynak. Z racji narodzin Zuzi, moja mama przyjedzie by nam pomoc, pokazac co i jak dzien po narodzinach malutkiej. Postanowila, ze przyjezdza z mlodym... Juz go nakrecila, opowiedziala jak to bedzie super... A ja nie potrafie sobie go tutaj wyobrazic... Uwazam, ze jest to pomysl nie do przyjecia.... U mnie w domu telewizji sie nie oglada tym bardziej nie posiadam nic w jego jezyku. Do komputera nie zasiadzie bo to narzedzie pracy mojego lubego tym bardziej, ze za kilkanascie tys wiec raczej sobie nie pogra... Na dwor nie pojdzie- bo jak- on jezyka nie zna! (z doswiadczenia) a jak rozmawiam z mama przez tel to on nawet chwili nie poczeka bo go trzeba juz teraz wysluchac, bo on juz teraz cos chce. Ogolnie jest cudownym dzieciakiem, ale ani ja ani moj B nie bedziemy mieli czasu i ochoty sie nim zajmowac. Do najblizszej rodziny mamy 150-200 km ale on i tak by sie nie dogadal z nikim bez mamy... Gdy mowie o tym mamie, ze co on bedzie robil dwa tyg, ze u nas malo miejsca, zero atrakcji, wszedzie daleko i ze nie bedziemy miec czasu dla niego. Ze przeciez ona chce nam pomoc przy Zuzi a tak to niby jak.... To moja mama sie obraza, krzyczy i rozlacza... Co o tym sadzicie? Czy to ja sie myle? Czy moja mama przesadza? Jesli uwazacie tak jak ja- to jak mam z nia o tym porozmawiac?
 
Bursztynek ja doskonale rozumiem Twoja mamę . Jak sama mówisz brat ma 8 lat . Dla niej pozostawienie syna 2000km bez niej i to na dwa tygodnie to jak koniec świata. Ja osobiście nie wyobrażam sobie zostawić 8 letniego dziecka na tak długa rozłąke a tym bardziej na tak długie od siebie kilometry .... z tego co napisałaś raczej nie czujesz dużej więzi do swojego brata. Ale myślę ,że powinnaś zrozumieć mamę. Jeśli chodzi o sposoby na nudę -myślę że on weźmie jakieś swoje ulubione gry ,rzeczy itp żeby mieć tu co robic, na spacery będziecie chodzić z Zuzia to i brat będzie tam miał co robić. Kwestia języka nie robi bariery, bo dzieci tak na prawdę świetnie się dogaduja nieważne z kim i w jakiej formie. Taka to moja opinia ;)
 
reklama
Dziewczyny jak dużo napisałyście. Jeden dzień mnie nie było i tyle stron..

Ja mam butelkę medeli i mam zamiar jeszcze dokupić smaczek do mojego laktatora, a mam Philips Avent. Herbatki mam sama zamiar pić :) Z tego co wiem przy karmieniu naturalnym się nie dopaja, ponieważ w mleku mamy jest już woda. Pieluchy używałam dady, ale niestety potem mała przez nie zaczęła się odparzać, ciekawe jak będzie teraz.

O kosmetykach jeszcze nie myślałam, może teraz co innego kupię :) Torbę chcę na miesiąc przed spakować. Wczoraj odebrałam ubranka od siostry, więc będę sprawdzać, co jeszcze dokupić. A tak z resztą też daleko jestem.

Jutro mam badania połówkowe i wizytę u ginekologa. Ciekawe co maluszka :) A ja dziś robię muffinki bananowe :)

Barbra, Edit zdrówka dla Was.
Cień dziś w końcu muszę poćwiczyć. Już to sobie mówię od kilku dni, więc końcu trzeba.

Bursztynek może zapytaj jaki ona ma plan w organizacji i co planuje zorganizować dla synka? Jeśli przyjedzie, to będzie trzeba iść na kompromis. Nie wie, czy nie będziesz mieć jeszcze więcej zajęć przez to.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry