No właśnie ja z Przemkiem wpierdzielałam takie ilości twarogu że generalnie dziennie zjadałam go ok 0,5 kg no i zadnej skazy, a on sam też uwielbia "kakałko" i jogurty oraz twarożki wiejskie/farmerskie.mrowa1 pisze:Ja piłam mleko i Meljas nie miał skazy:-) i teraz tez dośc często pije
A teraz dzień musi się zacząć od kanapki z Fetą i pomidorkiem
Taka po prostu czytałam opinię na temat mleka w ciąży że niby lepsze są przetwory sojowe (bleee)

Taaak tylko że jak poczytasz dietetyków którzy twierdzą że tego, tamtego nie wolno to nieprzetworzone mleko jest na równi z serami plesniowymi surowym mięsem, rybami i wogóle ze względu na listeriozęremeny pisze:lub – jeśli mamy dostęp – mleko prosto od krowy.
.No to jest właśnie przykład że trzeba znaleźć zrowy rozsądek w tym co piszą
, bo z jednej strony masz konserwanty i barwniki w przetworzonych, a bakterie i choroby w "zdrowej" żywności
remeny niestety za późno zareagowałam widocznie już go kręciło u dziadków, no nic temperatura lekko podwyzszona kaszlu nie ma więc chyba jednak nie pójdziemy do przychodni

hahaha ale się ubawiłamwsłuchałam się w siebie i po chwili zorientowałam się że to owszem, moje dziecko, ale to starsze - trzyma noge koło mojego brzucha i porusza paluszkami u stópki))
, no ale to jednak dziecko było;-)Kolorowych snów wszystkim
. A ostatnio postanowiłam opracować sobie jadłospis
...uuu od razu się luźniej zrobi



