reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marcóweczki 2011

Hej Marcjanki.
Ja niestety uziemiona w domu z Julem - boli go brzuszek a u nas panuje jelitówka wiec niech posiedzi dziś w domu, profilaktycznie podałam mu trochę specyfików(węgiel, odgazowana cola, sucha bułeczka, probiotyk) - oby się nie rozłożył:no::nerd:. Na dodatek M zostawił mi kwity do autka a kluczyków nie to wzięłam zapasowe i drugi pipek od alarmu, Olek chciał pierwszy być w przedszkolu i d.upa - pipek nie działa :no::wściekła/y::angry::angry::crazy: a jak otworzę kluczykiem to autko wyje:angry::angry::crazy: - kumpela poratowała i zawiozła nas do przedszkola :tak::huh::huh: chociaż jej nie po drodze było:-p - ale przecież nie odmówi ciężarnej;-):tak::-D:-D.
Ewi, nie przejmuj się na zapas:no:, M wczoraj dał mi malutkiego łyczka nowego piwa - rewelacyjne i pyszne regionalne miodowe:tak::-).
 
reklama
Wiesz co Pestusia.. Chamówa!! To jest właśnie najgorsze, jak się starsz, chcesz jak najwięcej zrobić zanim znikniesz, a nikt tego nie doceni ech.. U mnie po miesiącu zwolnienia kierowniczka bardzo się zdziwiła, że jeszcze przyszłam i sobie pomyślałam tylko, że jak potrzeba coś na gwałt to dzwonią na urlopie, na chorobowym bez ogródek, a generalnie mają w d.. Ale bynajmniej utwierdza mnie to w przekonaniu, że długo tu nie zabawię, może do Mikołajek ;)

U mnie co drugi dzień mniej więcej szefowa mnie nachodzi i pyta: to kiedy na zwolnienie? Mam wrażenie, że nie może się doczekać kiedy zniknę jej z oczu. :(
 
Trzebiska - u mnie też tak było, ale ja twardo mówiłam, że będę do końca. Później po tej akcji z brzuchem poszłam pogadać z moją kierowniczką, powiedziałam co i jak, a ona na to, że oczywiście rozumie, że dziecko najważniejsze, że mam iść i odpoczywać, że ona ma już kogoś na to miejsce i że najlepiej by było gdybym kontynuowała zwolnienie już do końca ciąży, żeby nie było zamieszania z przekazywaniem projektu w jedne i w drugie ręce. No to nawet się ucieszyłam, że pracodawca taki wyrozumiały i wspaniałomyślny...no...to mam efekty tej cudowności:(
 
Ja jestem pewna, że ta moja szefowa to taką troske udaje bo marzy jej się, że zniknę przed podziałem nagród. Żeby nie musiała się wstydzić i tłumaczyć dlaczego mnie olała. Jakbym nie wiedziała. Najgorsze jest to, że jakoś nie mogę znaleźć sobie innej pracy a poza tym brak mi wiary, że gdzie indziej będzie lepiej.... :(
 
Witam się dosyć wcześnie jak na mnie;)

Dzięki Dziewczyny za odpowiedź na temat listeriozy. Trochę się uspokoiłam. Brat się naśmiewa że mam histeriozę ciążową:) w środe ide do lekarza to się go podpytam co i jak i Wam napiszę;)

A teraz uciekam na test obciażenia glukozą i trzymajcie kciuki żebym dała radę to wypić;)

Po powrocie muszę Was nadrobić aż od soboty bo przyznaje bez bicia że przez wczorajszą wieczorną histeriozę Was zaniedbałam i nie przeczytałam nawet jednego posta! W sobotę były u mnie koleżanki, zaliczyłyśmy KFC, wielkie puchary lodów i na koniec kino z popcornem;) W domu dyskusja do 2 w nocy i od rana godzinne śniadanko hehe. Potem wyjazd w okolice Hrubieszowa na głosowanie bo mama M startowała na radnego i wzorowy synek musiał spełnić rodzinny i obywatelski obowiązek i pojechaliśmy zagłosować;)

Marta ubij, zabij a wczoraj przejeżdzałam przez Chełm i nie wpadłam na herbatę bo zapomniałam:szok:

Fifronek nasza ekspertko moze wiesz ile ma pracodawca na dostarczenie zwolnień do Zus??? Ja zachowałam terminu 7 dni a szefowa oddała niektóre z bardzo duzym opóźnieniem i szukajac info natknełam sie na informację że za spóźnienie odcinają 25% i ciekawa jestem czy to dotyczy tylko spóźnienia pracownika czy pracodawcy też??? A ogólnie to dalej sprawa Zus stoi w miejscu. Parodia do znudzenia!

Ok, reszta później teraz idę się zasłodzić;) buźka:)***
 
Ostatnia edycja:
To ja Wam coś opwowiem apropos nagród ;) U nas w departamencie na służbowej wigilii przyznawane są takie na podsumowanie roku, jakieś drobiazgi "w dowód uznania" (książka, karnet do empiku itp), no i w ubiegłym roku naprawdę miałam za*******, bo chciałam zasłużyć na awans (a że kryzys, to się go doczekałam dopiero w czerwcu tego roku) i byli kilka razy goście, robiłam za tłumacza ustnego (generalnie tłumaczę papierki), oprpowadzałam po firmie, tłumaczyłam na bieżąco prezentacje dyrektorów, no i byłam pewna, że kierownictwo to zauważy, ależ jak się myliłam.. Dostały asystentki, ludzie, co 3 raz dostają za to samo zadanie pochwały i gadżety, a ja siedziałam jak ciołek.. Jejuuuuuu jak mi było przykro..
Potem przyszedł luty i rozmowy roczne a ja pękłam i mojej kierowniczce przesłałam wcześniej wszystkie miesięczne raporty (bo dotąd miałam je do koordynatora wysyłać, a ona już nie przekazywała tego wyżej, bo przecież ona może zgarniać laury za czyjąś pracę - już się wymiksowałam z tego układu, teraz jestem już bez takich koligacji), szczena jej opadła :p No i przy tym napomknęłam, jak to miło mi się zrobiło kiedy w naszym zespole nagrody nie dostała osoba, która odchodzi, osoba, która była na macierzyńskim pół roku i ja - zapieprzająca cały rok! Tydzień później na spotkaniu kierowniczka się zreflektowała, że niby czekała z tą nagrodą, bo to szczególna i wyjątkowa nagroda i sranie w banie.. Oczywiście udałam zazskoczona i wdzieczną, ale generalnie wiem już, czego mogę się tu spodziewać..
Jeszcze trochę i zakładam działalność, wtedy będą mi płacić za usługi jak za zboże :p
 
Hej laseczki :-D
3majcie dziś za mnie kciuki, mam zaliczenie i egzamin ;-)
Okropna dziś pogoda,zimno i mokro :baffled:

Witam nowe marcóweczki :-)

Vetka, bardzo fajne łóżeczko, kolor ładny i stonowany, bo jak zwykle widziałam te turystyczne, to mi się kolorystyka nie podobała

sassetka, jakim cudem lekarz może już teraz podać wagę dziecka? Każde dziecko rośnie trochę inaczej, poza tym USG często się myli... Może pora odstawić witaminy? :sorry2:

aga_cina, super prezent,ja bym kupiła bez wahania :rofl2:

ola, śliczna tunika, ja bym kupiła, ładnie się rozciąga :tak:

pestusia, to rzeczywiście przykre, że pominęli cie przy dawaniu premii :no:

Marta, zdrówka dla Julka życzę, biedaczek :-(
 
No, ja o awansie to słyszę już drugi rok. I ciągle jakieś ogromne przeszkody, blokada podwyżek i inne takie. Dziwne tylko, że te blokady to jakoś mnie dotyczą a inni mogą awansować i dostawać podwyżki..... Kurcze, dochodzę do wniosku, że wszędzie musi być jakiś osioł i tym razem trafiło na mnie :((
 
Cześć wszystkim z rana!

Czytam sobie Wasze opowieści o nagrodach i jestem przerażona, nasuwa się to samo co zawsze, że nie warto chyba tak harować tylko jak trzeba iść na zwolnienie to bez skrupułów, bo jak widać i tak nikt tego nie doceni. Ja kiedyś miałam taką sytuację, po pierwszej stracie ciąży, że byłam na zwolnieniu i obcięli mi premię, mimo, że potem kolega był tyle samo na zwolnieniu i pracowałam za dwie osoby. Premia składała się z dwóch tak jakby członów i rozumiem, że ten jeden człon obcięli, a drugi był za wykonanie zadań za pół roku i ja ze wszystkimi mimo wszystko się wyrobiłam. Było mi strasznie przykro, bo nie dość, ze straciłam dziecko to jeszcze pomimo wykonania obowiązków obcięto mi premię zadaniową. No ale oliwa sprawiedliwa i jak byłam z Ignasiem w ciąży to od razu byłam na zwolnieniu z powodu zagrożenia i jakoś niewiele wcześniej dostałam dość wysoką premię i od tego roku weszła ustawa, że premię wlicza się do wynagrodzenia i dostawałam od Zusu pensję wyższą niż na papierku, bo nie może być mniejsza niż średnia z ostatnich 12 miesięcy.

A jeszcze dziewczyny, które nie pracują w ogóle w Polsce, kiedyś dostałam artykuł, że warto bezpośrednio przed urodzeniem założyć działalność i płacić najwyższą składkę i wtedy ZUS płaci wysoki macierzyński, zawsze coś, a potem można składkę zmniejszyć. Sprawdźcie w necie, bo chyba warto, nie?
 
reklama
Trzebiska - u nas pracuje taka laska, podobno z polecenia, nie wiem nie wnikam, w każdym razie nie mamy dobrych relacji, ona ciągle ma do mnie o coś jakieś pretensje i wiesz co od niej usłyszałam? że mam zapomnieć o awansie i podwyżce bo ona nigdy na to nie pozwoli...no i kulam się tak od dwóch lat na tym samym stanowisku, z tą samą pensją, mimo że zatrudnione osoby po mnie już są o stopień wyżej...i co?i tak nic nie zrobię...jak poszłam z tym do Kierowniczki to powiedziała: "takie zasady"..;/
 
Do góry