Marta1981
Rodzyneczka
Witam:-), dzieci rozwiezione, autko zatankowane, w młynie byłam, ciasto rośnie to do Was na chwilkę. Wczoraj M kompa męczył a ja po spacerze do i z przedszkola poległam o 16-ej z bólem kości łonowych i już nie wstałam
.
;-)
) ale lubię czuć się pomocna
:-).
:-).
Mam pytanie która z Was ma grudniowy numer MAMO TO JA?
.Nie zachwalaj, po prostu od małego byłam nauczona roboty, a w wieku 11 lat po śmierci mamy musiałam przejąć większość obowiązków domowych, już w zerówce lepiłam pierogi i co sobota obrabiałam ogród na wsi. Jak miałam 17 lat zmarł mój ojciec i wszystko było na mojej głowie a pomoc od braci znikoma. Czasem też mam lenia (jak teraz na prasowanieMarta- jak jak czasami czytam twoje posty to sie zastanawiam skąd ty na to wszystko bierzesz siły????? 2 dzieci 3 w drodze a ty na pełnych obrotach i nigdy nie marudziszwielki szacun normalnie
;-)
) ale lubię czuć się pomocna
:-).U mnie jest jedna i to moja położna ją prowadziA u mnie nawet pół szkoły rodzenia nie ma...![]()
:-).Mam pytanie która z Was ma grudniowy numer MAMO TO JA?

. No i doczytałam, że znowu treść zawiadomienia jest inna niż mojego zażalenia
- polska opieszałość biurokracji. Pisałam zażalenie na umorzenie śledztwa z powodu niewykrycia sprawcy a tu jest napisane zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia 

. Pomijam fakt że moja pierwsza wizyta na Komendzie była 2 lutego