Scarletka
Mama Piotrusia i Bartusia
no to współczuje- i życzę dużo cierpliwości i siły. Pamiętam jak siedziałam z kumpela na jej strychu i szukałyśmy ciuszków po jej córci. To była masakrawyszłyśmy brudne i zakurzone..a wykończone ze ho ho
![]()
przynajmniej byłam mądra i nie schowałam tego na strychu:-) chyba przeczuwałam, że będę miała przy tym "brudną" robotę
