Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Scarletka, pierogi- mogę pomarzyć - lepię ale zjeść nie mogę
:-( - zaraz mam po nich zgagę
.

Od rana wzięłam się za kończenie dokumentacji praktyk i pisanie scenariusza zajęć, wstawiłam pranie. Akurat skończyłam pisanie, kiedy pralka mnie zawołała, że już koniec i dumna z siebie poszłam rozwieszać pranie. A tam co? Powódź. Zrobiłam to samo, co ostatnio nasz współlokator, czyli nie wsadziłam węża do wanny. Myślałam, że się pochlastam, ale musiałam to wytrzeć, bo M poza domem
Wzięłam wszystkie ręczniki, szlafroki i szmaty i zbierałam tą wodę pod wanną po kolana. W międzyczasie wrócił współlokator. Nawet mu do głowy nie przyszło, żeby jakoś pomóc, a ja dumna nie poproszę... Oczywiście dałam radę, ale wszystko mnie boli. Najgorsze, że to nie był koniec. Umyłam przy okazji podłogę w domu, bo nadeptałam nieźle, a wolne mam, to tego tak nie zostawię. Wracam do łazienki, okazało się, że zapomniałam o miskach, które się piętrzą między wanną a pralką. Pospadały wszystkie, pełne wody, bo był w nich wąż i powódź zaczęła się od nowa
Najgorsze, że wrzuciłam już do prania wszystkie szmaty. Resztkami sił zebrałam jakoś tą wodę... Dobrze, że miałam siłę w przypływie adrenaliny, ale chyba oszaleję jak się okaże, że zalało sąsiadów
Na szczęście hormony są dziś spokojne, bo inaczej usiadłabym i płakała nad tą wodą... A teraz niech mnie ktoś dobije, bo oszaleję z bólu kręgosłupa! 





Na szczęście Pani z apteki tak mi współczuła, że nawet nie miała serca na mnie krzyczeć..
a do wymiany było wszystko - od podłóg po meble.

Masakra!!! Czułam się jak na głodzie! Dopiero przed chwilką jakimś cudem net się pojawił. Hosanna!!!