Uff, troszkę nadrobiłam i mam jeszcze 10 minutek przyznanego sobie odpoczynku. Oczka mi się kleją trochę, bo Stella strasznie dawała czadu w nocy i nie dawała mi spać. Ale nie chcę zasypiać teraz, bo potem będę lunatykować w nocy.
I znowu koniec weekendu :-( Zleciał za szybko. Nie pojechaliśmy do moich rodziców w końcu, bo mama dostała histerii, że ona się nie godzi, żebym prowadziła w taką pogodę, bo dostanie zawału i TO BĘDZIE MOJA WINA!!! A M. się do prowadzenia nie nadawał, bo kiedy ja bawiłam się na Wigilii firmowej, on miał męskie spotkanko i się trochę "zmęczył". Ale ja byłam kochana i mu ślicznie pościeliłam w salonie, żeby nie ział mi alko w łóżku, a on był grzeczny i bez protestu się położył spać. A rano zafundował nam pyszne śniadanko. Wybaczyłam, nie miałam wyjścia ;-)
A wątróbka od Bosej rewelka nawet mojemu ojcu smakowała a to nie lada wyczyn reszte co została zmieliłam w blenderze i bedzie pasta na kanapki
Papcia, bo się zarumieniłam normalnie!!!
Milutekjuz tylko jutro i M bedzie w domu w pon trzymaj sie wiem ze ci smutno mojego M kiedys 3 tyg nie bylo dramat
VetkaMy im dajemy Royal Canin Kitten 34 zaraz im ugotuje jajeczko

a te witaminki mam z tranem zaraz sprawdze czy jest A i D? w tej hodowli gdzie kupilismy nasze kotki pani ma jeszcze main coony i faktycznie samce sa niesamowite planujemy za jakis czas zakup choc nie wiem czy to dobry pomysl przy naszych 2 kotkach nie wiem czy sie polubia??jak uwazasz?? bo ja sie nie znam na tym a hodowcy nie pytalam
Milutek, współczuję samotności i znam ten ból. Ja całe życie niestety na walizkach, pracę mam, jaką mam i ile to razy zasypiałam w hotelach okutana w koszulkę męża, żeby chociaż nim mi pachniało do snu. A Ty jeszcze bieduleczko w ciąży. Ściskam mocno!!!
Ewe, widzę że nas tu kociar coraz więcej. Mój 10 kilogramowy okruszek-ragdollek właśnie uwalił mi się na głowie i udaje szlafmycę, a zazdrośnica brytusia usiłuje zasłonić monitor w laptopie :-)
Ja nie zapomne jak wyszłam ze szpitala po artroskopi kolana z drenem gira cała sztywna od bandaży ale nie mogłam sie powstrzymać i dorwałam ema i to w dodatku w pozycji jeździeckiej to był wyczyn więc jak dobry koń z niego to nawet chora noga mu nie przeszkodzi w osiągnięciu celu
Papcia, wariatko-akrobatko Ty!!! To jest dopiero wyczyn!!!