reklama

Marcóweczki 2011

reklama
a ja juz nie wiem w czym bede prac... Moja mama to by pewnie chciala, zebym wszystko recznie prala, w platkach mydla ;)

nie wiem czy Wam sie pochwalilam swoja wielkopolska dusza...
Poszlismy dzis do supermarketu i byla promocja na... (kurna-nie wiem jak to sie w PL nazywa...) No na takie cos, co zaklada sie na materac, zeby bylo jeszcze bardziej miekko.. Niewazne.
Szukalismy i najtansze byly za 50 funtow.
No i poszlismy tam, widzimy promocja- napisane 'half price' ale obnizone z 55 na 45 jedynie.. no i stoi obok babeczka pracujaca tam..wiec jej mowie, ze jezeli jest napisane 'polowa ceny' no to powinna byc polowa ceny...i ze prosze- chce kupic- ale skoro jest napisane, ze polowa, to zaplace jedynie 27,50...i nie zgadniecie.....Poszla zapytac sie na informacje....i...
:-D Mam nowy 'pokrowiec' na materac, z tzw memory foam, za niecale 30 funtow... I tylko zaluje, ze olafowi nie kupilam na jego lozko :-P
 
Milu- ty tych dziecinnych ciuszków z 2 maluszków bedziesz trochę miała a z jednego dziecka trudno nazbierać na pralke prania żeby te dziecinne potem prać osobno w dziecinnym proszku. Dlatego syna ciuszki prałam z naszymi w "dorosłym" proszku z podwójnym płukaniem i teraz też raczej tak będę no chyba że się uczuli. Ale te proszki dziecinne też uczulają (niestety)
 
Haras- miałaś racje- jak jest napisane za taka cene masz prawo to nabyć:) ważne żeby umieć sie odezwać i walczyć o swoje jak sie na coś takiego trafiło:)

Vetka- to fakt...z ta pełna pralka mogą być kłopoty:) na zadne proszki nie ma złotego sposobu:(
 
Ja kupiłam Lovele ale tylko dlatego ze 5kg było w super cenie;) a jedna z moich znajomych tez mowiła ze te proszki nie dopieraja i po 3m-cach przeszła na Vizir sensitiv i małej nic nie dolega:)
 
wiecie co...... strasznie mnie dziewczyny gniota na dole- chyba macie racje z tym obniżaniem się brzuszka...gilaja mnie jakbym była na karuzeli, że już nie wspomnę ze mi ciężko jak stoję! Ale dziwne uczucie....
 
ja ciuszki malego pralam w proszku 'fairy' non bio, dla dzieci. Czasem tego prania bylo tyle,ze ciuszki malego pralam osobno,teraz tez czasem sa w pralce same jego ciuchy a czasem pomieszane z naszymi.a problemu ,ktory proszek wsypac sie pozbylam bo zaczelam prac wszystkie ciuchy w tym proszu. I tak jest do dzisiaj, wszystko pierzemy w tym proszku caly czas. A i plynu do plukania uzywamy tej samej firmy ;-)


Dzis upolowalam kolejne rzeczy dla maluszka ;-) musze wszystko teraz posegregowac i sprawdzic czego mi brakuje.
No i moze wreszcie kupic cos dla siebie do szpitala :-D:-D
 
Aga- błagam nie strasz mnie...bo ja tu już mam różne dziwne dzikie wizje w ciągu dnia:):-)

Generalnie mam jakieś dziwne przeczucia ze gin mi cos jutro powie: ze np.szyjka sie mi skraca i mamy lezec albo cos innego. Takie mam dziwne gilanie w szyjce i juz głupieje od ok.3 godzinek:)hmmmmm
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry