reklama

Marcóweczki 2011

reklama
hihi u mnie tez lodowka pełna poswiatecznych łakoci;)jeszcze mam mojego sernika a M od mamy przywiozł jabłecznik i cos jeszcze,oczywiscie juz wciagnełam po kawałku z kazdego;)
Dzis posegregowałam ciuszki rozmiarowo i musze jeszcze dokupic pare pajacow albo spiochow takich 0-3-6mc-y:)
Powinnam wziasc sie za prasowanie ale cos nie mam weny;)
 
Ja też ostatnio tylko wcinam nabiał i produkty zbożowe, oprócz jogurtów (zgaga):blink: no i odkryłam też zgagę po czekoladzie i zupełnie ją sobie wybiłam z głowy. I dobrze, skoro to był jedyny sposób :sorry2::laugh2:
 
Widzę, że Marcóweczki były grzeczne i nie napisały dużo postów do nadrabiania :-)

Panowie z ekipy jeszcze nie skończyli, mimo, że mocno na to liczyłam :dry:. Jedna tapeta ich jednak trochę pokonała czasowo. Nic to, jutro ma zabrać się z nimi do mnie moja mama (bo już sikała po nogach, że takie interesujące rzeczy się u mnie dzieją, jak nowe żyrandole, lampy, tapety i s-ka, a ona tego nie widzi), to mi od razu pomoże ogarnąć bajzelek. A pal licho ambicje i honor, jak brzuch protestuje - pozwolę sobie pomóc. Łaskawie ;-)
Dzisiaj trochę poleżałam, ale potem trafiła mnie trupia barwa światła żarówek w nowym żyrandolu w pokoju dziennym i pojechałam po nowe. Przeurocza pani w Leroy przez prawie godzinę wykładała mi różnice między żarówkami led, halogenowymi, halogenowymi eco, sreko etc. etc. etc. z końcówką G4. Kupiłam jakieś. Są ok. Ale tak dość miałam, że pochodnię na łój bym od niej kupiła, byle by już mnie puściła. Za to znalazłam materiał na zasłonę, a w zasadzie lambrekin ozdobny do pokoju Stelli, krawcowa w markecie od razu mi wyceniła razem z szyciem i jutro pewnie podjadę z mamą i zamówimy. Hura!
Po powrocie do domku zrobiłam pierwszy raz w życiu bigos. Bez przepisu, na przeczucie, co dobrego w bigosie się znaleźć powinno. I wyszedł OBŁĘDNY!!! A na Sylwestra będzie jeszcze lepszy! O ile cokolwiek zostanie ;-)

bosa lista imponujaca-a raczej jej wykonanie ;-) ja niby tez liste mam-ale taka najzwyklejsza w notesie ;-)
ruda, to ledwie mały fragmencik listy, niejako czubeczek góry lodowej!

Bosa zrobisz potem fotki i pokażesz nam komnatę Stellki??

Wyprałam kolejną porcję i mam wrażenie, że ten JELP ma jakiś chemiczny zapach - nie wydaje się Wam??
No ba! Pewnie, że pokażę. Tyle, że bez mebli póki co.

A co do Jelpa - też mi coś zapach nie leży. Jest jakaś alternatywa?

Milutek, woooodaaaaaa!!!!!!!!!!1 Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że Ci to dziadostwo wreszcie robią!!! Jupi!!!!
 
Widzę, że Marcóweczki były grzeczne i nie napisały dużo postów do nadrabiania :-)

Panowie z ekipy jeszcze nie skończyli, mimo, że mocno na to liczyłam :dry:. Jedna tapeta ich jednak trochę pokonała czasowo. Nic to, jutro ma zabrać się z nimi do mnie moja mama (bo już sikała po nogach, że takie interesujące rzeczy się u mnie dzieją, jak nowe żyrandole, lampy, tapety i s-ka, a ona tego nie widzi), to mi od razu pomoże ogarnąć bajzelek. A pal licho ambicje i honor, jak brzuch protestuje - pozwolę sobie pomóc. Łaskawie ;-)
Dzisiaj trochę poleżałam, ale potem trafiła mnie trupia barwa światła żarówek w nowym żyrandolu w pokoju dziennym i pojechałam po nowe. Przeurocza pani w Leroy przez prawie godzinę wykładała mi różnice między żarówkami led, halogenowymi, halogenowymi eco, sreko etc. etc. etc. z końcówką G4. Kupiłam jakieś. Są ok. Ale tak dość miałam, że pochodnię na łój bym od niej kupiła, byle by już mnie puściła. Za to znalazłam materiał na zasłonę, a w zasadzie lambrekin ozdobny do pokoju Stelli, krawcowa w markecie od razu mi wyceniła razem z szyciem i jutro pewnie podjadę z mamą i zamówimy. Hura!
Po powrocie do domku zrobiłam pierwszy raz w życiu bigos. Bez przepisu, na przeczucie, co dobrego w bigosie się znaleźć powinno. I wyszedł OBŁĘDNY!!! A na Sylwestra będzie jeszcze lepszy! O ile cokolwiek zostanie ;-)


ruda, to ledwie mały fragmencik listy, niejako czubeczek góry lodowej!


No ba! Pewnie, że pokażę. Tyle, że bez mebli póki co.

A co do Jelpa - też mi coś zapach nie leży. Jest jakaś alternatywa?

Milutek, woooodaaaaaa!!!!!!!!!!1 Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że Ci to dziadostwo wreszcie robią!!! Jupi!!!!
Vizir Sensitive :-) I coś jeszcze ale nie pamiętam jak się nazywa...
 
My juz po fryteczkach....teraz padam z przejedzenia:)

Olus- a wyobraź sobie ze u mnie mogłoby się wydawać ze jest już po przygotowaniach praniowych itp.a na mnie jeszcze czeka 1,5 suszarki do prasowania a w tym z tego co naliczyłam ponad 30 par tyci skarpetek:)

Mi sie wydaje ze Vizir sensitive to za mocne jak na pierwsze ciuszki dla noworodka ale to moje zdanie!!!

Bosa- to dla Ciebie:)
https://www.babyboom.pl/forum/zdrowe-dziecko-f24/jaki-proszek-dla-noworodka-10481/
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny - kiedys tu się przedstawiłam :zawstydzona/y:, ale piszę na Marcówkach 2008 , to nie starcza czasu na 2 fora.
Mam synka też z marca to służę wymiarami , jeśli planujecie polowania wyprzedażowe ;-)


Ninja witaj - to się wstrzeliliście w ten marzec, do tego chłopiec i dziewczynka - daj przepis ;))))

Chyba to tylko talent ;-), bo widujemy się przez Małżona pracę rzadko, a od 1.09 tylko na Skype :sorry:

A co do Jelpa - też mi coś zapach nie leży. Jest jakaś alternatywa?

Chyba tylko Lovela albo Dzidziuś (dzidziusia nie używałam to nie wiem jak pachnie)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Ja prałam zarówno 8 lat temu jak i teraz w normalnym proszku ( te produkowane w Nieczech wszystkie mają atesty dla noworodków) tylko ustawiam podwójne płukanie. Te dziecinne proszki jak Jelp - zapach mi nie odpowiada, a i nie dopieraja one potem ciuszków np z soczku z marchwi
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry