Nadrabiałam Was ponad godzinę i wszystkim nie dam rady odpisać ;p
Harszka mężu teoretycznie jest po technikum żywieniowym, ale praktycznie to twierdzi, że wszystko zapomniał hahaha ale powoli sobie przypomina

))) A u Ciebie chyba pora już zwolnić tempo, co?? Oddaj sprawy w dobre ręce swojego ukochanego
Katjusza ale numer z tym Twoim znaleziskiem

Ciekawe czy nadal są małżeństwem ;p
Koncia dzielę się z Tobą w bólu :* też poszłam w szwach - mam kilka kresek w pachwinach i na pośladkach, a w obwodzie już 110 cm

Ale damy radę! Kremuję, balsamuję, oliwkuję i widzę, że niktóre kreski bledną, więc jest nadzieja

Nie żałuję wydanej stówki na Vichy z apteki, efekty widać gołym okiem, bo pod cyckami też mam kreski, ale już mniej
Futrzak nie znam takich gier :/ czy to są rpgi czy co?? i gdzie coś takiego dostać??
Pinka też zauważyłam częstsze wypady na tron

A co myślisz, że to już jakiś znak??
Olka nasz piesio też jakiejś apatii dostał :/ mam nadzieję, że to pogoda.. to, że siedzi pod drzwiami jak nie ma eMka to rozumiem, ale jak byliśmy w komplecie i jeszcze goście, a on znów pod drzwi i nie chce wtedy przyjść.. na chwilę się wyprzytulać i znowu idzie.. u teściów i mojej mamy pozwalamy mu się wybrykać, czasem nawet kilka godzin, a pod blokiem go nie spuszczamy i myślę, że może tak pokazuje, że mu źle i chciałby polatać.. nie wiem.. bo przecież to jeszcze nie ze starości ;p ma dopiero 10 miesięcy a fika po domu dużo mniej niż dawniej..
Wierka udanego polowania na wymarzone mieszkanko
Pabella mi już pępowina sama się od pracy odcięła, bo mi w lapku hasło wygasło i żeby je zmienić musiałabym się podpiąć do sieci, ha! nie ma poczty, nie ma serwera, nie ma info z pracy - jest luz bluessssssssssssssssssss

Zobaczysz jaka ulga za jakiś czas

I powodzenia w przeprowadzce!!!!
Also o tym bólu krocza, pachwin, podbrzusza to też sobie myślę, że przecież niezły klocek nam naciska na te miejsca jak jesteśmy w pozycji stojącej.. podobno ma być jeszcze "piękniej"

)))
Ona Ty weź przestań przepraszać, że marudzisz albo narzekasz, od tego też tutaj jesteśmy, żeby się na wzajem pocieszać :* Głowa do góry!! Pamiętaj, że Twoja niunia potrzebuje silnej i pewnej siebie mamy!!
Papciula nie smutaj się już :* Dołączyłam do Ciebie z kłuciem pod lewym cycem i nie wiem czy to serce czy nerwoból, ale momentami aż mnie zgina, promieniuje też do ręki aż do łokcia.. Ratuję się podobnie jak Ty - magnez, nospa, paracetamol.. Ale po porodzie idę do kardiologa!!!!
Co do skurczy, to ja moje dotychczasowe twardnieniowe hiksy briksy zamieniły się w bolesne hiksy briksy i oddychanie przeponą g***o daje, że się tak wyrażę

Trzyma z minutę i puszcza.. Dzisiaj od rana miałam chyba już ze 4, czasem w nocy się zdarzy, ale dopóki są pojedyńcze, to nie panikuję
Mam sposób na wypinanie się mojego malucha, że aż gwiazdy widzę

Bezdusznie odkrywam goły brzuch i wtedy Jasiu trochę się chowa, może czuje chłodek

ale dla mnie mega ulga uffffff..
Generalnie dzisiejszy dzień należał do jednego z bardziej bólowych.. Pod lewym cyckiem kłucie w okolicach serca aż do łokcia, z prawej pieczenie żeber, skurczowe bóle w podbrzuszu, zatokowy ból głowy od czoła aż pod okiem.. Jutro musi być lepiej!!