reklama

Marcóweczki 2011

reklama
malina- czest przystawiane do cyca wspomaga laktacja lub tez herbatki ale u mnie to czeste przystawiane konczy sie tym ze mam tak poszarpane brodawki przez malego ze musze sciagac pokarm i dawac mu z butli bo bola mnie niemiłosiernie troszke je podlecze i dalej to samo jak go przystawie bo je bardzo lapczywie
 
buziaczek co do tego twojego śluzu zabarwionego na brunatno to zapewne oznacza że się "rozwierasz" :) szyjka jest bardzo ukrwiona w tym czasie dlatego podczas rozwierania mogą pękać naczynia krwionośne i śluz może być różowy, brunatny czy też czerwonawy. Póki nie ma tego dużo to ja bym chyba poczekała jeszcze. U mnie na szkole rodzenia mówili, że to normalne. Ale przynajmniej wiesz, że to już niedługo (sądzę, że to kwestia godzin tak więc jutro możesz już mieć dzidziusia po drugiej stronie brzucha).

I dlatego ostatnio nosze jedynie ciemna bielizne i czarne wkladki :-D Na glowe bym dostala z kazdym rozowym,brunatnym itp pojawiajacym sie na bieliznie...

Wiecie co dziewczyny...jestem tak lapczywa na warzywa i owoce, ze nie wiem jak sobie poradze po porodzie. Kupilam 3 peczki rzodkiewek dzisiaj i juz prawie ich nie ma. Marchewek to chyba z 4 juz pozarlam, a w kuchni czekaja truskawki, borowki, maliny i inne owoce typu banany,jablka...bo jak dzis weszlam do warzywnego to mi bylo wszystkiego szkoda (w sensie- ze nie bede mogla jesc po porodzie...).
 
hejka to znowu ja ania panikara:-) znowu spalam a jak sie wyspalam to dostalam powera glupia zeby sprzatac i wysprzatalam cale mieszkanie teraz gotuje ciapacizne bo emek niestety nie mial czasu...poprasowalam sobie zeby miec wszystko gotowe jak cos bo mnie skurczki ciagle biora jak bol krzyza przeszdl tak sie skurcze zaczely ale nie reguralne wiec nic sie nie dzieje i jak oddycham gleboko i powolij to znikaja.. i to jest ten czop bo sie ciagnie i ciagnie caly dzien... a teraz to juz nie brunatnie tylko te paseczki krwiste tam sa... no ale nadal czzekam emka poimformowalam juz ze jak cos to niech sie zbiera i wszyscy w jego pracy na nogach stoja bo sie boja co bym w srodku serwisu nie zadzwonila:-):-) pranie zrobilam i tylko odkurzanie mi zostalo... no tez mi to wyglada na to ze szymonek sie co do dnia urodzi... ale jajca:-):szok:
tulipek - ty to masz sie fajnie z mama polozna ale zazdroszcze... :-Dja sie wlasnie zastanawiam czy do rodzicow dzwonic i im cos powiedziec czy zadzwonic dopiero PO

aaa no i dopakowalam torbe ale mam pytanie czy lepiej wziasc rozek czy kocyk polarkowy?? bo obie te rzeczy to chyba przesada??

harsz - czarne wkladki:-)
 
buziaczku- mi sie wydaje,ze rozek jest wygodniejszy:/- ale moze jakas bardziej doswiadczona mama sie wypowie

a z mama polozna to faktycznie mam szczescie- porodu nie bediz eodbierala- ale napewno mi bedzie towarzyszyla- a jej kolezanki zafunduja mi krolewska opieke
No i widze ze ciebie za wczesniej pochwalilam- ze odpoczac chcialas :)
 
no wlasnie nie wiem co bedzie lepsze bo w sumie kocyk chyba bardzeij cieply niz rozek bo bardziej mozna 'przyklepac' do cialka malucha nie?:confused:

hmmm a to bedziesz rodzic i z mama i z facetem swoim?? super chody bedziesz miala na tej porodowce;-)u nas np mozna miec tylko jedna osobe przy porodzie... powiem ci ze jak sie wyspalam i ta noc bezsenna cala odespalam to jakbym soba nie byla teraz jeszcze bardziej odpoczelam jak posprzatalam jakos mnie to rozluznilo:-) a leje sie ze mnie chyba bardziej niz przedtem:baffled:
 
Konciu - co do paznokci to nam położna powiedziała, żeby nie obcinać ich przez pierwsze dwa tygodnie życia, bo dzieci rodzą się z jakąś bakterią pod panokciami i żeby obcinając jej nie roznieść (z tego samego zresztą powodu nie robią tego w szpitalu po urodzeniu)

Pinka - mi w szpitalu mówili, że do 10 doby noworodki powinny jeść tyle mililitrów x 10 ile mają dni życia, 8 razy dziennie - czyli w pierwszej dobie 10 ml 8 x dziennie, w drugiej 20 ml .... w 10 dobie 100 ml 8 razy dziennie. Nasza Natka była malutka i ja miałam mało pokarmu dlatego w szpitalu przy każdym karmieniu ją ważyli przed i po i uzupełniali te dawki o to ile jej brakło na wadze (dziwne to było trochę tak usłyszeć - Pani córka przytyła podczas karmienia 5 gram, podamy jej 10 ml odżywki ;-))
 
ja nie mam już suwaczka bo jutro mam termin, ale póki co to nawet nie spakowałam się do końca bo jakoś nie wygląda, żeby to już było. Ja tam mam jeszcze czas. Zrobiłam listę i jak się zacznie to się dopakuję :P Jakoś dziwne to dla mnie jest że to już ma być. A 9 miesięcy temu wydawało się, że jest tyle czasu a teraz to tak szybko minęło.
 
bry:-) ja już na szczęście w domku:-) wczoraj przeżyłam chwile grozy ale przynajmniej wiem że wszystko jest dobrze...

nie mam siły nadrabiać... idę przytulać się do psa i eMka :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry