• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2011

reklama
A nasz Pawełek przekręcił się we śnie na brzuszek. Siedzimy z Emkiem w drugim pokoju i nagle słyszę jakiś dziwny dźwięk, otwieram drzwi a w łóżeczku Pawełek leży na brzuszku, krzyczy i płacze jednocześnie:-( Wzięłam bidulka na ręce, dopiero po 10 minutach tulenia się uspokoił, taki był wystraszony i roztrzęsiony:-(
 
ola mamy smoka z aventu:-) ich nie da się na odwrót włożyć, bo z obu stron są takie same:tak:
Marta a co dzisiaj na dyzurze? pisałaś o tym że oczka ropieją Pawełkowi, mojej Zosi też znów zaczeło, zakraplam jej oftaquix i już po jednym dniu widze duza poprawe, tyle że jest na recepte i dosyc drogie bo 39 zł płaciłam

edit
magdzior gratulacje! szkoda tylko że nową umiejętność nabył w tak dramatycznych okolicznościach:sorry:
 
Ostatnia edycja:
Paticzku, mieliśmy już sulfacetamidum i Biodacynę+masaż woreczka łzowego, przemywałam solą morską a i też świetlikiem od niedzieli - prawe oczko łzawi i ropieje a w lewym białko przekrwione - M mówi że sadownicy pryskają jabłonie i do miasta to wszystko nawiewa i oczy podrażnia.
Wracam za pól godzinki - będzie która jeszcze?:eek:
Dyżur bo położna zamówienie złożyła.
 
może będę...właśnie zdycham z obżarstwa emek zrobił na kolację frytki i parówki z frytkownicy, ja zrobiłam sos ala cacyki, nie ma to jak najeść sie na wieczór:zawstydzona/y:
 
Patik - Pawełek od ok. 2 tygodni ładnie się przewraca na brzuszek, gorzej w drugą stronę - tu zazwyczaj trzeba mu pomóc. Ale nigdy nie zdarzyło mu się to w czasie snu. Takiego przeraźliwego płaczu jeszcze nie słyszałam, mam nadzieję, że sobie krzywdy nie zrobił, w końcu się uspokoił i zasnął ładnie. Teraz mam wyrzuty sumienia, że go zostawiłam w pokoju i poszłam do Emka:zawstydzona/y:
 
a u nas masakry ciąg dalszy. Bartek nic nie zjadł przez cały dzisiejszy dzień, no dosłownie nic.:-( Wcisnęłam w niego tylko słoik zupki na 3 raty, którą i tak w większości miał na sobie, ja na swojej bluzce, a resztę zebrałam w 100 chusteczek. Nie wiem jak to mozliwe żeby dziecko od 7 rano do wieczora nic nie zjadło!:szok: na noc to samo, ryk na widok butelki. Obudził się teraz najwidoczniej głodny, rzucił na butelkę i po kilku łykach histeria.:baffled: Posmarowałam dziąsełka, nawet przeciwbólowy dałam, a guzik to pomogło. Jakimś cudem wychlipał trochę mleka, które mu podałam strzykawką, ale co z tego jak miał tak strzepany brzuszek od wrzasku, że się porzygał..
chyba się idę powiesić:angry:
wymiekam z tymi jego zębami:crazy:
 
scarletka nie załamuj się kochana ... współczuje Wam takiego ząbkowania, miejmy nadzieje ze szybko minie...dajesz mu jeszcze troche mleka po tym jak zwrócił? czy zasnął? trzymaj się dzielnie!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry