• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2011

reklama
Marta ale ja wcale na Ciebie nie naskoczyłam skoro tak twierdzisz to jeszcze mnie nie znasz:) Poprostu Twój post zabrzmiał jak to już któraś dziewczyna napisał jakby upadki Twojego dziecka to była norma i to zawsze pozytywnie zakończona a niestety nie zawsze musi tak być
i ja nie zamierzam sie z niki kłócić jak to tu niektóre żle odebrały bo to jest Twoje dziecko i twoja sprawa

My już po weterynarzu niestety wróciłam z uśpionym psem co jeszcze do mnie nie dociera
 
Marlena witaj i gratuluję podwójnego szczęścia :)
Olcia daj przepis na te kaszkę ;) ile mleka, ile kaszki, jaki smok??
Spring na pewno nie będziesz żałowała tej decyzji, moim skromnym zdaniem świetnej :D
Wierka mama idealna!!
Pati dokładnie!! Jak ja się boję tych pierwszych guzów, upadków brrrr
Asco niezły wynalazek hihihi
Papcia bardzo mi przykro, przytulam :*

Nam dzionek minął ekspesem, wpadł mój brat ze swoją dziewczyną, wybawili Jaśka, zabrali na spacer, a ja mogłam poprasować, po obiadku poslziśmy na drugi spacer i wracaliśmy biegiem, bo nas ulewa złapała, a Janek pod folią spał w najlepsze ;) Potem przyjechał brat eMka i zakładali karnisz i taką siatkową półkę z ikei u Jasia, a ja szybko po zkaupy i zrobiłam leczo, teraz siedzimy i wsuwamy.. Jasiek pobił dzisiaj sój rekord w niespaniu :/ 10min w domu i na spacerach 2x po 30min.. Powinien teraz do rana już spać, ale nie wypił całego mleka wieczorek i trochę kwękał, eMek jeszcze go lula.. To tyle.. Kręgosłup mi wymięka znowu :/
 
A Anula wypiła dziś po raz pierwszy 180 ml mleka:szok::szok: Ciekawe czy pośpi do rana czy spełnią się przepowiednie,że im więcej dziecko je tym częściej się budzi:-D:-D
Jeśli chodzi o pracę to mam nadzieję,że nie pożałuję tej decyzji. Będę cały czas z Anią-a to dla mnie jest najważniejsze:tak: Spokojna będę dopiero wtedy,gdy wszystkie papiery będę miałą podbite. Wiecie jak to jest, może być różnie...

Papcia trzymaj się; wiem,co przeżywasz,bo ja też straciłam pieska w ten sposób:-(
 
Poważnie Spring z tymi pobudkami, że im więcej tym częsciej się budzi maluch?? Pierwsze słyszę.. Myślałam, że wręcz przeciwnie, że na dłużej starcza ;) Z tą niepewnościa to rozmumiem Ciebie w 100%, byłam nie do zniesienia w czerwcu, jak pod koniec miałam iść do pracy spytać co dalej, nerwus na maxa.. Będzie dobrze!! Skoro masz takie prawo, to nikt Ci go nie odbierze :*

Chłopaki wybyli na piwko, a ja mam święty spokój, nawet tv nie włączam, taka błoga cisza :D
 
Papcia, bardzo mi przykro z powodu pieska. Przynajmniej już nie cierpi. Jest w Krainie Wielkich Kości i Powabnych Suczek. Trzymaj się!
Nasza Malutka wreszcie usnęła. ciekawe czy ta noc będzie spokojniesza od ostatnich?
Wam też życzę spokojnych i kolorowych snów.
 
Dobry wieczór:-)

papcia - pocieszam, tak lepiej dla pieska.

asco czy na tych zdjęciach jest Twój syn?:szok: przeleciałam tak pobieżnie i nie wiem, stanie z podparciem, klęk do raczkowania:szok:

spring psiorko Ty;-), zadroszczę Ci takiej możliwości urlopowej;-) ja wracam od 2 semestru, nie mam pojęcia kto się zajmie Helenką.

malina jak tylko brat zadowolony z spaceru z siostrzeńcem to częściej ich wysyłaj;-)

marlena rozgość się, wesoło u nas:tak:

ola pamiętaj, że nocek się nie chwali! cichutko piszę, żeby Gosi już tak zostało albo nawet się polepszyło;-)

koncia kiedy startujesz w rajdach Hołku?:-D jazdę extremalną ćwiczysz:-D

wierka ja też się dziś poczułam super mamą!!!
latam z kocem i książkami po całym ogrodzie w poszukiwaniu cienia i czytam dziewczynom (dziś Lotta na tapecie), potem śpiewamy, słuchamy bajek na CD i bawimy się w sklep, Helena robi za klienta, który ciągle kupuje "cycusie":-D
Nie miałabym tyle energii do dziewczyn, gdyby nie teściowa, która mi pomoże w nefralgicznych momentach.
Na dodatek upiekłam 2 tarty, stos naleśników, żurek - ehh jestem dumna z siebie! i spałam w dzień 30 minut!
Miałam gościa, którego raczyłam specjałami, byłam 2 h u mamy i zaprojektowałam kolejną część ogrodu. Niezły wynik jak na dzień 12 godzinny.

Śpijcie dobrze:-)
 
reklama
Witam wieczornie. Dziś znów wybyliśmy na cały dzień z domu, ja urządziłam sobie z młodą spacer 4kilometrowy. Dotarłam do domu cała zziajana, nie było nas zaledwie godzinę a młoda zasnęła dopiero pod domem. Na szczęście spała godzinę więc mogłam odpocząć i zjeść w spokoju obiad :) Za to potem dawała czadu równe pięć godzin, aż dziadkowie byli pod wrażeniem ile to dziecko ma w sobie energii do gulgania, piszczenia, wojowania na kocu i pełzania po nim. Potem znów padła wykończona, przebudziła się wykorzystaliśmy to na kąpiel i dokarmienie na noc i zasnęła już na noc. Więc teraz mamy ciszę, spokój, mogliśmy się pogodzić z Marcinem, bo było dziś między nami jak tu na bb – ostro. Już jest git majonez, wszystko wyjaśnione, a w niedzielę w nagrodę wycieczka do Sandomierza ze znajomymi. Ach w ciągu dnia poznałam synka koleżanki Marcina, za kilka dni skończy 6 m-cy i waży 10,5kg :O Wow, wygląda jak co najmniej 10 miesięczne dziecko… Udo ma jak dwa udka Majki ;)


Marlena cześć mamo bliźniaków, witaj na bb
Wierka ale z ciebie super mama :)
Spring a może te przepowiednie o tym im więcej dziecko zje tym częściej się budzi dotyczą tego, ze budzi się bo brzuch jest zbyt pełny ;) Bardzo dobra decyzja, też bym taka podjęła gdybym miała taką możliwość.
Malina też lubię taką ciszę, jest bezcenna i można naładować akumulatory na trudniejsze dni :) A jak ci idzie niezasypianie z Jasiem? Jest coś lepiej czy zarzuciłaś pomysł na razie?
Asco hahah ale czadowy hełm, ale nie planuję takiego zakupu
Alamiqa niech ta noc i kolejne też będą spokojniejsze
Madzik widzę że rozpierała cię dziś energia, jestem pełna podziwu, teraz czas na zasłużony odpoczynek :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry