reklama

Marcóweczki 2011

witam:) u nas sposób spożywania posiłków uzależniony jest od humoru Zosi i tego co jest na talerzu...zupką raczej ja ją karmię, czasami już pod koniec jak się już niecierpliwi to wyrywa mi łyżeczkę i próbuje sama jeść - ale choć sobie nałoży to do buzi ląduje pusta łyżeczka, lepiej jest ze stałym jedzonkiem - potrafi sobie nabić albo nałożyć na widelczyk i wsuwa sama - oczywiście przy nakładaniu dużo wypada z talerzyka ale niezrażona je dalej:-) najważniejsze że nasze maluszki chętne do nauki, a już czas kiedy nabiorą tych umiejętności nie ma znaczenia - praktyka czyni mistrza i tego się trzymajmy:-D
 
reklama
możemy z Wojtkiem poprosic o głosiki??? http://www.bebiklub.pl/home/konkursy/konkurs-rozwoj-maluszka/galeria/entry/1172

heh i po mączącym dni w końcu chwilka dla siebie... nie wiem jak to jest ale czasami wymiękam w opiece nad synkiem nie mam siły za im latać i jeszcze w nocy wstawać
a dziś próbowaliśmy jeść samodzielnie i Wojtkowi lepiej wychodziło karmienie mnie niż siebie, przy czym po posiłku musiałam go od razu przebrać i pranie zrobić a i siebie też :) bo mi teź się dostało... a jeszcze nauczył się pluć tym co ma w buzi i jest to super zabawa wrrrrrrrr
a wieci czasem mam ochotę udusić męża :) aj wkurzam sie bo ja uczę małego zasypiać samemu ewentualnie trzymając moją rękę w swoim łóżeczku ale jak jest on w domu to mały ląduje w naszym wyrku i tam z tatą zasypia.... jak postanowiłam ze koniec z cycem przynajmniej w ciągu dnia a mały czasem marudzi to on żebym mu dała i nie była taka... i że same zakazy daje synkowi.... naprawdę jestem taka okrutna??? a może samolubna bo 24 h na dobę z synkiem czasem mnie wykańcza i chcę mieć też wolne???
A mały jest niesamowity i nawet czasami do łazienki nie mogę iść, bo on nie posiedzi sam w łóżeczku tylko ryk i krzyk no chyba ze włączę mu strażaka sama :) to wsiąka w telewizor jak zahipnotyzowany
 
Ostatnia edycja:
madiu zagłosowane razy 5:-) nie jesteś okrutna tylko emek troszkę uparty bądź wygodny że nie współpracuje z Tobą;-) siedzenie z dzieckiem 24h na dobę jest z pewnością męczące i masz prawo czuć się zmęczona - więc chyba czas na poważną rozmowę z emkiem, bo zamiast cieszyć się z macierzyństwa będziesz pomału jego niewolnicą... życzę abyś choć trochę znalazła czasu dla siebie!
 
madiu, ode mnie tez masz 5 głosików ;-) A męża to najlepiej zostaw z młodym np. na cały weekend. Mój mąż tez był kiedyś taki "mądry" w kwestiach postępowania z Gabą, aż przyszedł czas, że musiałam wrócić do pracy.. Jak mam drugie zmiany to córci nie widzę tydzień i cały ciężar opieki spoczywa na eMku. Heh, nagle okazało się, że "siedzenie" z dzieckiem jest baaardzo wyczerpujące :-p
 
Madiu skąd ja to znam eh mój też taki na dodatek wydaje mu się że siedzę w domu i nic nie robię :/.Mój mały od jakiegoś już dłuższego czasu pluje jedzeniem szału można dostać z tym.Mój znowu w ogóle bajek nie lubi oglądać po patrzy 5 sekund i idzie dalej broić kompletnie go TV nie interesuje :) co mnie cieszy :) bo woli świat poznawać niż się w Tv gapić :) ale zdrugiej strony przydało by się czasem żeby go coś zajęło bo tak to jak nie śpi to całymi dniami wojuje hehe i człowiek nie ma chwili spokoju :) Też zagłosowałam :).
 
Dzień dobry Marcówkeczki,
czy u Was też tak leje?? Normalnie oszaleć można z tą pogodą. Czasem muszę sobie przypominać,że jest czerwiec,bo za oknem to co najmniej na marzec mi wygląda:sorry2: Podobno w weekend ma być lepiej. Oby...
Ostatnio wieczorami mam kłopoty z Anką: nie chce zasypiać sama. Wrzeszczy, dostaje wręcz histerii w łóżeczku. Do tej pory kładłam ją,żegnałam się i wychodziłam z pokoju,a dziecko samo mi pięknie zasypiało. Teraz,jak wychodzę,jest ryk dopóki nie przyjdę. Wczoraj zasnęła mi dopiero o 21.00:baffled: Już nie wiedziałam jak ją uśpić. W końcu zasnęła ze zmęczenia. I tak dzień w dzień od kilku dni. Jak ja wrócę do pracy?? W dzień będzie ryczeć,bo mnie nie będzie,a w nocy odreagowywać:confused: Może to tylko chwilowe? Mam nadzieję...

madiu głosiki oddane,a eMkiem się nie przejmuj-oni już tak mają; patik ma rację:szczera rozmowa na pewno pomoże;trzymam &&&;-)
 
Spring mój też wczoraj nie chciał sam spać a normalnie wkładam go do łóżeczka trochę się po bawi i zasypia.A tu nie jak wyszłam z pokoju to ryk i wrzask nic nie pomogła ulubiona muzyka ,czytanie bajki , lulanie i śpiewanie kołysanek no po prostu nie chciał spać i już usnął dopiero o 22:30 :szok: jak wszyscy poszli spać i zgasło światło.Myślałam że mnie szlak trafi z tej bezsilności eh.Może to ta pogoda a może to taki wiek gdzieś czytałam że dzieci w tym wieku nie zawsze potrafią sobie poradzić z emocjami z całego dnia i mogą mieć problemy z zasypianiem :baffled:.
 
z tymi emocjami może się zgadzać, bo Natka od kilku dni budzi się z wrzaskiem w nocy, a im bardziej ciekay dzień, tym bardziej wyczerpująca noc..

My znowyu złapaliśmy jakiegoś najpierw Natka luźne kupy a potem i mnie i emka złapała biegunka, do tego mam straszne mdłości i boli mnie żołądek :baffled: zwariuję w tej ciąży!! :baffled:
 
reklama
Czesc mamuski

ale od rana najadłam sie strachu zaczeło mi syczen w jednym z kontaktów i szukam gdzie i co az nagle wielkie bum....... poszły iskry zaśmierdziało, a ja w ostatniech chwili się odsunełam bo miała bym niezle poparzoną twarz :-D:-D teraz czekam na elektryka bo lodówka pralka kuchenka odłączona od prądu

co do jedzenia sztućcami mój młody jak chce to trafi do buzinki ale generalnie woli mieszac w misce czy talerzu

Madiu- to niezle szkoda ze maz nie rozumie i nie stara sie ci ułatwic wychowania syna...;-( pogadaj z nim moze zakuma czacze :-)

spring
i nas to samo z zasypianiem ,wiec chyba to taki okres i trzeba go przeczekac..... padac u nas narazie nie pada ale za jakis czas pewnie zacznie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry