reklama

Marcóweczki 2011

Rudunia spokojnie :* Zaoszczędzisz przynajmniej na gazie ;) U nas była w sierpniu przerwa w ciepłej wodzie około tygodnia, też grzałam wodę do kąpieli w misce raz, a potem drugi do mycia włosów - jak włączyli - to docenilam ciepło płynące z kranu :D

Futrzak wiesz gdzie możesz już poczuć świąteczny klimat?? Przed wejściem do Leroya w Oliwii stoi choinka :DDDD Speszyl for us normalnie!! Masz już pomysł na choinkę w tym roku?? My z eM mamy już (albo dopiero) 3 za sobą, pierwsza była z suszonymi krążkami pomarańczy i cytryny, szyszkami i drewnianymi ozdobami, druga była lodowa, tzn. same przezroczyste i srebrne ozdoby, a trzecia była fioletowo-biało-srebrna :D A w tym roku nie wiem jeszcze.. Muszę poszukać w necie pomysłów..
A co do ubranek, to ja mam same 62 i może ze dwa na 56, w ogóle mało mam, zero kocyków, ręczniczków, skarpetem, czapeczek.. Jeszcze jest co kupowac ;)

Milusia cuuuuuuuuuudny widok mmmm.. A znałaś Brodkę ze szkoły czy jakoś??
 
reklama
ja to jestem wychowana w klimacie że choinka ma byc na maksa obwieszona kolorowymi cudeńkami/bombkami... uwielbiam choinki mega ogromniastych rozmiarów...tak więc ostatnio mieliśmy choinkę 2,3m wysoką i rozłożystą o średnicy tak do 2,5m :-D zajmowała większą część pokoju:-D i była na maksa kolorowa i obwieszona:-D hihi:-D w tym roku chyba ciut węższą chcę mieć bo potem problem z wyniesieniem jest:-D
 
Na szczęście chodziła do szkoły w innej wiosce- w której uczyła jej matka matmy. Ws umie to do tej samej co chodził mój mąż. Ja ja znałam tylko z autobusu i wiem ze to nie było nic straconego. Nikt jej w szkole nie lubił bo była zarozumiała i córusia mamusi! Na wiosce z nikim sie nie kumplowała. Taki samotnik!!!

Co do choinki to my będziemy mieć żywą- to marzenie mojego M. Jak sie wprowadziliśmy w grudniu do niedokończonego jeszcze domu-to najważniejsza rzecz musiała w nim być- choinka- żywa:) miała zaledwie1 metr wys.ale była nasza i w naszym własnym domu- to było najważniejsze:-)
 
Ostatnia edycja:
No i tak wyglądą, jakoś mało sympatycznie ;)

A w góry to ja lubię.. wolę góry od morza.. marzy mi się, że kiedyś będzie nas stać na mały domek w górach :D

A choinkę zawsze wyrzucaliśmy przez okno, bo mieszkaliśmy na parterze, w tym roku poleci z II piętra :D

Specjalnie dla Ciebie Futro, żeby jeszcze klimat świąt w Tobie podcucić ;)

Zobacz załącznik 284186
Zobacz załącznik 284188
Zobacz załącznik 284187

:-D najs:-D ta trzecia jest przesuperaśna:-D

my tez wyrzucamy przez okno - z 3 pietra....ale taką na ponad 2m rozłozystą ciężko przecisnąć na balkon:-D bo póki złożona w siatce to luzik z wnisieniem jej:-D ale później...kosmos:-D

no i dla mnie tez musi być żywa - ten zapach to zapach świąt:-D
 
U mnie w domu zawsze była żywa, tylko raz sztuczna i się zapaliła, więc to był znak :D
Muszą być łapska od żywicy, pokłute paluchy przy wieszaniu bąbek a potem nerw, jak lecą igły i kłótnie kto ma ją podlewać :D To część magii świąt :D
W zeszłym roku już się nie załapaliśmy, ale w tym roku koniecznie musimy wcześniej dać znać (wujek eM handluje choinkami na święta), że ma być najpiekniejsza jodła kaukaska, maksymalnie 2,30 do samego sufitu :D I w tym roku koniecznie będę robić pierniki!!

Bosanoga gdzie jesteś?? Wszystko ok??
 
reklama
My w zeszłym roku, po świętach, wynieśliśmy choinkę na śmietnik, ale, że mi strasznie żal było tak ją wyrzucać to ją wbiłam do śniegu (i ziemi) koło śmietnika i ona tak bidulka stała goluteńka jeszcze ze 3 tygodnie - normalnie serce mi się krajało jak koło niej przechodziłam :sorry2::sorry2::sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry