reklama

Marcóweczki 2011

reklama
jego rodzice bardzo sie cieszą, własciwie pierwsze wnuczątko nie liczac tego co juz zasila grono aniołkow.
a moja mama zachwycona nie jest ale dogaduje sie z nią jakoś, mysle ze pozniej bedzie bardziej sie cieszyć:)
a o slubie juz wie, wiedziała wczesniej niz ja, bo pomagała mojemu kupic pierscionek, i tak było ustalone ze bedziemy mieszkac razem od przyszłego roku wiec jak bedziemy małzenstwem to nawet lepiej

mam nadzieje ze sie wyrobimy, najpierw musze 18 skonczyć
 
migotko moje gratulacje! nawet ja się rozmarzyła:) kiedy, to u mnie było, cztery lata nam cykną zaraz;) a co do wyrobienia się, to się nie martw, ze wszystkim dacie radę. milutek napisała,że u nich 3 miesiące, a to dopiero u nas był expres ze ślubem. uwinęliśmy się w 1,5 miesiąca!

tulip
ja też uważam, że najważniejsze jest twoje samopoczucie po kosmetykach i jak uważasz, że skóra jest bardziej elastyczna i nawilżona po oliwce, to przy niej zostań, a jak pojawiły się już rozstępy, to poszukaj innego kremu. dziewczyny na pewno coś fajnego doradzą

malinka bardzo wam kibicuję z tą nową pracą. wiem jak to jest:( mój m teraz kończy projekt w firmie i jest ostro, on czuje się niezastąpiony i praca jest na pierwszym miejscu. czuję się z tym fatalnie, bo nie pamiętam kiedy poświęcił mi 30 minut na cokolwiek, seksu w to nie wliczam, bo ostatnio czuję, że tylko do tego jestem mu potrzebna:( cierpliwość straciłam, wyrozumiałość, od 2 tyg z nim prawie nie gadam, bo mam wszystkiego serdecznie dość. mam nadzieję, że za 2 tyg jak to wszystko minie, wynagrodzi mi wszystko, będzie urlop, a na święta 3 tygodnie wolnego, a ja mu zapowiem, że kolejny raz nie pozwalam mu się pakować w takie sytuacje, bo to wygląda jakby nic poza pracą nie istniało, a przecież dopiero po niej zaczyna się prawdziwe życie!

milutek żeby ci się urządzenia nie przepaliły z tego rozgrzania;) ja tak kiedyś ponastawiałam wszystko co się dało i nie dość, że wysadziło mi korki, to spaliłam czajnik:) ale przynajmniej miałam pretekst żeby go wywalić na śmietnik, bo mi nie odpowiadał
 
Ostatnia edycja:
Migotka - gratulacje!!! Widać, że chłopak odpowiedzialny:-), na pewno wszystko potoczy się po Waszej myśli:tak:
Widziałam, że była rozmowa o imionach. My póki co dla chłopca mamy wybrane Paweł, ewentualnie Jakub, a dla dziewczynki to tak wstępnie Paulina:-)
 

milutek żeby ci się urządzenia nie przepaliły z tego rozgrzania;) ja tak kiedyś ponastawiałam wszystko co się dało i nie dość, że wysadziło mi korki, to spaliłam czajnik:) ale przynajmniej miałam pretekst żeby go wywalić na śmietnik, bo mi nie odpowiadał


Nic się Kochana nie bój- wszystko się wyprało i umyło ładnie:)teraz muszę poprosić M żeby mi wyniósł pranie na piętro:)

Powiem Wam że mi chyba teraz odbiło na noc- włączyłam sobie pewną fajna płytkę i dostałam mega powera. Wyciągłam pranie z pralki do kosza, posprzątałam dwie łazienki i sypialnie. Ogarnęłam z grubsza salon tak żeby jutro tylko w domu odkurzyć i posprzątać tylko hol i 3 pokoje na górze. Wiem jak to brzmi- jakby cały dom był ludzi, a nas tylko dwoje ale ze wszystkich pokoi się korzysta- w jednym suszarnia w drugim gabinet a w trzecim wszystkie ciuchy!!!! Tak to jest jak sie ma swój dom:):) Mąż jeszcze nie widzi tego sząłu bo kładł tą blache na dachu garażu i teraz sobie troszkę drinkuje z sąsiadem- za tzw.pomoc sie odwdzięcza:):) Ale i tak powiem Wam że mój mąż to Złoty Człowiek- wszystko zrobi:):)a od ponad miesiąca to nawet jeszcze jest bardziej kochany-w sumie od kedey był na pierwszym usg i widzial ansze maluszki:)to miłe.... ale się Wam wypisałam z emocji
 
Ostatnia edycja:
hihihihi wiem, co to znaczy wpaść w szał hahahahaha ja właśnie startuję z malowaniem, bo stwierdziłam, że po 3latku mamy masarnie w mieszkaniu i trzeba się z nim uwinąć do kolejnego maleństwa, a mój m nawet słyszeć nie chce żebym się brała. " ty, sama, w takim stanie?!". biedny już zarezerwował swój urlop po sajgonie w pracy żebym tylko się nie przerobiła i zamiast we wrześniu, będzie malowanie w listopadzie;) wyżaliłam się na niego, ale chyba dobry z niego chłopak, oczywiście w momentach kiedy praca nie rzuca mu się na mózg;)
 
Ale z facetami juz tak jest. Mój na szczęście nie daje sie wejsc pracy na głowę- wręcz przeciwnie- stawia twardo warunki:). Fakt nie jest żadnym kierownikiem ani tym podobnym- tylko operatorem żurawia. Ale za to w domu zawsze ma same roboty- kiedys wymyslil ot tak sobie ze sam postawi za domem garaż na drzewo....i tak tez zrobił. Czasem za nim nie nadążam!!!!!!!!
 
odnosnie kremow na rosztepy- to jeszcze ich nie mam. Pomyslalam sobie ze kupie taki kremik specjalny- to mi ladniej skore nawilzy i uelastyczni- a tu klapa.

Migotek- alez ja ci zazdroszcze ze bedziesz taka mloda mama- gdy bedziesz w moim wieku- to bedziesz juz miala nastolatke/ nastolatka odchowanego :) Super , ze jestes tak szczesliwa :) na poczatku sie zdziwilam ze jadasz kolacje z bylymi facetami

Milutek- hehe dobre z tym twoim mezem- to takie polskie kochane odwdzieczanie sie ( polacy z byle powodu potrafia imprezke rozkrecic)

SCarletka- ojj przypomnialas mi ze tez moglabym sobie odswiezyc mieszkanko..hmmm 3 lata temu sie wprzowadzilam , ale sciany na bialo pomalowalam myslac- ze kiedys jak juz zakupie wiecej mebelkow to dobiore jakis kolor..cos by sie przydalo zmienic!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry