reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Nospa jest lekiem rozkurczowym, więc chyab na takie kłucia nie pomoże. Niestety takie uroki ciąży z tymi kluciami, bólami i ciągnięciami. Mimo że to moja pierwsza ciąża to skurczy już doświadczyłam i gwarantuję Wam, ze tego nie da sie pomylić z niczym innym. I jak będziecie miały skurcze to na pewno będziecie wiedziały, ze to to. Ale życzę, zeby to dopiero przed samym porodem było :tak:
Nie wiedzialam co to, wiec wzielam nospe. Myslalam, ze skurcze. W ogole to bralam nospe drugi raz w zyciu. Myslalam, ze przy tym tez moze zadzialac.
Nigdy wczesniej nie mialam takich kluc jak dzisiaj. Ale skoro mowisz Mag, ze sie nie da pomyslic tego ze skurczami to jestem spokojniejsza :tak:

Ja mam tak, że mi macica twardnieje i jest takie nieprzyjemne uczucie napięcia w brzuchu, ale niezbyt bolesne. Nawet widać jak się zmienia kształt brzucha. A skurcze porodowe odczuwałam jak bóle menstruacyjne, tylko dużo silniejsze i przerywane.
Blueberry ja mam dokladnie tak samo z twardnieniem brzucha.
 
reklama
przy skurczach najpierw napina się brzuch i boli jak diabli a potem czujesz jakby takie mrowienie jak skurcz w nogach tylko że silniejszy i trzyma przynajmniej 30 sekund i puszcza

a te kłucia to mogą być od pachwin lub rozciągającej się macicy

ale jakby co dzwoń do gina i już

o kurcze.. to ja juz takie mrowienia mialam.. czulam jakby takie odretwienie i mrowienie gory brzucha.. :baffled:
 
Ech, ale tu po świętach ruch...nie nadrobię was....przejrzałam tylko ogólnie, co się dzieje. Z tego co pamiętam: rybka trzymaj się dzielnie, wierzę, że synek będzie zdrowy - trzymam kciuki za niego!!!
Moja gin mówiła mi, że orientacyjna wielkość i waga dziecka jest podobna do tej, jaką mieli jego rodzice przy urodzeniu - w skrócie - jeśli rodzice byli dużymi noworodkami to prawdopodobnie dzidzia też będzie duża;-)
Coś jeszcze miałam napisać, ale zapomniałam:sorry2:....a ja wprawdzie mam już wózeczek, łóżeczko i wanienkę....ale za to żadnych ubranek i przeraża mnie to...i raczej na "spadkowe" po kimś nie mam co liczyc
 
Podobno w Galway sypie snieg :szok::-D Mam nadzieje, ze problemow z ladowaniem nie bedziemy mieli...

w Limerick nie pada, ale leje (deszcz) ;-) czyli nic nowego :-p

hehe pewnie nie :-D
w sumie doktor powiedzial, ze tym terminem mam sie nie przejmowac, bo to bardziej chodzi o wielkosc dziecka niz o termin :-)

No pewnie, przecież dzieci się różne rodzą ;-)

no wiem, że termin orientacyjny tylko :-)
u mnie tak naprawdę podali już 3 różne terminy ;-) no, ale trzymam się tego, że kiedyś w marcu :-p
 
hej dziewczynki,
dziś byłam u gina i mam rozwarcie na opuszek :baffled: A najlepsze jest to że już ostatnio miałam tylko mi o tym nie powiedział, a ja mądra okna przed świętami przecierałam...ehh wogóle nasiedziałam się w kolejce bite 4godziny!!!:wściekła/y:
 
reklama
czesc dziewczyny, ja dzisiaj wróciłam od ginekologa zniesmaczona a raczej smutna:-(
Okazało się ze te bóle które mialam w kroczu(spojenie łonowe) okazało się ze to spojenie zaczelo mi się rozchodzic...:szok:
Od razu podjal decyzje o cesarce, powiedzial ze nie zrobi ze mnie kaleki:-(
Echh druga cesarka , ale co zrobic.. najwazniejsze zeby malutka byla zdrowa.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry