reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
Ccaroline-co jak co,ale na drugim zdjęciu Dawidek wygląda jak śliczna dziewczynka:-D
Moniskabe-nie denerwuj się na mame...chciała dobrze ale nie pomyślała,że będziesz miała ochotę sama poprasować.Szkoda żeby siedziała obrażona,pewnie jej teraz przykro.
Kamika-oby naprawa komputera nie trwała tak długo,bo zatęsknimy za Tobą:sorry2:
xXxIzulQaxXx-gratuluję!
Ja dzisiaj miałam wizytę ale trwała krótko,prawie zero badania...tylko serducha maleństwa posłuchaliśmy.Wszystko jest dobrze,byle do kolejnej wizyty bo już czas aby zlecił usg i ktg..Z tymi kołysankami to dobry pomysł,muszę poszukać na internecie.Też miałam w planach czytanie bajek ale jakoś ciągle zapominam pożyczyć książki od młodszych braci.
 
Robiła sobie któraś z was płatnie HBs?? Bo ja właśnie mam to teraz zrobić i ciekawa jestem ile to moze kosztować. Jutro zanoszę siuśki i znowu kłócie:baffled: Ciekawe czy we wtorek gin mi zrobi usg, ostatnie miałam w 21 tyg połówkowe.
 
A jeżeli chodzi o czytanie bajek, to ja nie czytam, tylko mówię do maluszka (oczywiście jak niedorzwinięta jakaś sie pieszcze, zmiękczam wszystko, cyt. "a titi bobaśku!! Mamcia cie kocha najbajdziej na świecie) Ł ma brechtę jak widzidzi jakie ja miny strzelam i co ja gadam i w jaki sposób. On ostatnio zaczął gadać do brzuszka, ale śmiać mi się chce, bo on szepcze hahaha:-D i mu mówię, że niunio chyba nie usłyszy tych szeptów, więc wtedy mówi tak głośno że niuniek nieruchomieje hehe No i słucham z syniem kołysanki Steczkowskiej, bardzo je lubi i lubi jak ja śpiewam. Bo wtedy się tak delikatnie porusza a potem sobie usypia. A i ja się relaksujeprzy tych kołysankach bo mi się podobają i są takie spokojne, więc to też na niuńka dobrze wpływa.
 
Robiła sobie któraś z was płatnie HBs?? Bo ja właśnie mam to teraz zrobić i ciekawa jestem ile to moze kosztować. Jutro zanoszę siuśki i znowu kłócie:baffled: Ciekawe czy we wtorek gin mi zrobi usg, ostatnie miałam w 21 tyg połówkowe.

Właśnie zastanawiałam się nad tym badaniem bo gin mi go nie zlecił mimo że jest na liście badań które powinnam teraz zrobić:confused: Musze tylko posiew i mocz zrobić. A jeszcze pytanko: ile razy mialyscie badanie na tokso?? bo ja póki co 2 razy ale widze ze jeszcze 3 raz powinno być...Pytam się bo mam kota który przez tą cholreną zimę załatwia się w domu w kuwecie:dry:Niby mąż sprząta ale obawy są że się zaraże...niech ta zima idzie bo kot w domq warjuje i nawet mu myszke kupilam ostanio bo z nudów to odbijało mu:cool2:a tak ma zabawkę...pastwi się nad biedną myszką skoro ich nie moze łapac na dworzu:-D
 
Właśnie zastanawiałam się nad tym badaniem bo gin mi go nie zlecił mimo że jest na liście badań które powinnam teraz zrobić:confused: Musze tylko posiew i mocz zrobić. A jeszcze pytanko: ile razy mialyscie badanie na tokso?? bo ja póki co 2 razy ale widze ze jeszcze 3 raz powinno być...Pytam się bo mam kota który przez tą cholreną zimę załatwia się w domu w kuwecie:dry:Niby mąż sprząta ale obawy są że się zaraże...niech ta zima idzie bo kot w domq warjuje i nawet mu myszke kupilam ostanio bo z nudów to odbijało mu:cool2:a tak ma zabawkę...pastwi się nad biedną myszką skoro ich nie moze łapac na dworzu:-D

Ja nie mam kota i gin stwierdził, że nie muszę robić sobie tokso, bo zarażenie się nią jest bardzo mało prawdopodobne. Doszłam do wniosku, ze kiedyś kobiety nie robiły na to wcale badań i o tym się nie słyszało i jak nie mam kota, to bez sensu kase wydawać, a to drogie badanie:dry:
 
Właśnie zastanawiałam się nad tym badaniem bo gin mi go nie zlecił mimo że jest na liście badań które powinnam teraz zrobić:confused: Musze tylko posiew i mocz zrobić. A jeszcze pytanko: ile razy mialyscie badanie na tokso?? bo ja póki co 2 razy ale widze ze jeszcze 3 raz powinno być...Pytam się bo mam kota który przez tą cholreną zimę załatwia się w domu w kuwecie:dry:Niby mąż sprząta ale obawy są że się zaraże...niech ta zima idzie bo kot w domq warjuje i nawet mu myszke kupilam ostanio bo z nudów to odbijało mu:cool2:a tak ma zabawkę...pastwi się nad biedną myszką skoro ich nie moze łapac na dworzu:-D
HBS lekarz kazał mi koniecznie przypiąć do karty bo w spzitalu jest wymagane, a co do tokso ja miałam raz i więcej nie będę miała, chociaż mam dwa koty i przeważnie sama u nich sprzątam.
 
reklama
Witajcie!

dronkaBabyRadio.pl Pierwsze Radio Dzieci - Strona główna

mirosiaJa robiłam płatne HBS - kosztowało 20 złotych.:wściekła/y:

Ja już po wizycie. No i dostałam leżące L4 na tydzień i do kontroli (zdecyduje czy do szpitala, czy w domu zostajemy ), bo szyjka "masakrycznie miękka" jak określił mój gin. Mówił, że nigdzie się nie ruszać, bo maleńkiej się spieszy. Mówi, że mam mówić do brzusz, żeby jeszcze 3 tygodnie chociaż poczekała :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Ale na szczęście dogoniła normę 2080g teraz waży. Tak więc dziewuszki teraz skoro jestem uziemiona, to będę częściej zaglądać. To jedyny plus
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry