reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
Ja nie mam kota i gin stwierdził, że nie muszę robić sobie tokso, bo zarażenie się nią jest bardzo mało prawdopodobne. Doszłam do wniosku, ze kiedyś kobiety nie robiły na to wcale badań i o tym się nie słyszało i jak nie mam kota, to bez sensu kase wydawać, a to drogie badanie:dry:
no właśnie zarażenie nie jest zależne od kota (czy się go ma czy nie) bo zakażenie najczęściej (statystycznie) jest od surowego mięsa (wieprzowina, itp.) a nie od kota - tak więc szybciej się zarazisz we własnej kuchni, niż ściskając przypadkowego kociaka :-D:-D
chyba na ten temat była na forum dłuuuuga debata o ile pamiętam ale parę miesięcy temu, bo sporo z nas ma kociaki w domu :-D

a jak się posiada jakiekolwiek przeciwciała (wychodzi w teście) to nie trzeba robić po raz drugi w ciąży - inaczej, lekarze mogą zalecić drugie badanie pod koniec ciąży
 
Ja robiłam hbs i wr razem, za oba płaciłam 27 zł. Musiałabym znaleźć rachunek, choć nie wiem czy mam tak wyszczególnione.
Natomiast wymaz będe miała przy następnej wizycie (z pochwy i z odbytu). To ten na paciorkowca, tak? Dobrze, ze piszesz, bo jakoś o kosztach w ogóle nie pomyślałam :baffled:
 
witam WAS, dopiero teraz zaglądam bo załatwiałam różne sprawy, a póżniej jakos humoru nie miałam, noi teraz się zebrałam, M poszedł na siłownię, więc jestem tutaj... zaraz nadrobię resztę, a narazie to co przeczytałam|: HBS- mam za darmo, i trzeba robić, a posiew z pochwy też raczej trzeba, ja właśnie miałam pobrany wczoraj- ale też nic nie płaciłam, wszystkie badania mam za darmo... w przeciągu dwóch tygodni mam do zrobienia dużo badań na kolejną wizytę: -morf -mocz -HBS -WR -toxo -Fe w surowicy -bilirubine -GGtp -GTP -GOT -kw.moczowy -białko -Na, K, Ca, Mg sporoooooooooooooo
 
Witam:-)
Dziś jakiś ciężki dzień mam. Nic mi się nie chce. :dry:

Ja nie miałam jeszcze posiewu, ale to jakiś później , bliżej porodu chyba można.
Na tokso miałam raz. Wyszło że teraz jestem zdrowa, ale kiedyś musiałam coś złapać bo wykazało przeciwciała - czy coś takiego:baffled:

Miałam dziś spięcie z mamą- zadzwoniłam żeby sobie pogadać a ona " a po co mi szkoła rodzenia, ona nas dwie urodzła, moja siostra już też ma dwoje, że przewijać i karmić to każda umie.... i takie tam. Mi się przykro zrobiło bo to przecież moja decyzja, że chcę być spokojniejsza:-( I tak jakoś niefajnie wyszło- ja się rozłączyłam, potem mama nie odbierała:-(
No ale w końcu powiedziała, że nie będzie już mnie denerwować i gadać . Ale troszkę się zdenerwowałam:-(
 
A jeszcze pytanko: ile razy mialyscie badanie na tokso?? bo ja póki co 2 razy ale widze ze jeszcze 3 raz powinno być...Pytam się bo mam kota który przez tą cholreną zimę załatwia się w domu w kuwecie:dry:Niby mąż sprząta ale obawy są że się zaraże...niech ta zima idzie bo kot w domq warjuje i nawet mu myszke kupilam ostanio bo z nudów to odbijało mu:cool2:a tak ma
Mi moja ginekolog przy poprzedniej ciąży mówiła że TOksoplazmozą można się zarazić od kota ale takiego podwórkowego.... :tak: a taki domowy to nie groźny. Teraz nawet o to nie pytałam i nigdy nie robiłam badań.

a co to jest to badnianie HBs??
 
reklama
mirosia ja za HBs płaciłam coś koło 20 zł
A toxo miałam tylko raz robione, mój gin mówił że jeszcze po 30 tygodniu zrobimy ale to dopiero się dowiem na wizycie 19 stycznia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry