moniat84
Fanka BB :)
Czarnuszka, Myszencja- Co sie porobiło
, nasze maluchy mają przecież jeszcze czas. Mam nadzieje, że dotrwacie w dwupaku jeszcze te kilka tygodni.
Dużo czytałam na ten temat. Podobno owinięcie pępowiną nawet nie jest wskazaniem do cesarki
. Często sie to zdarza. Jak trafisz na dobrą położną, to nic nie powinno się stać. Zazwyczaj uda się ściągnąć pępowinę z główki dziecka, lub w gorszym wypadku przeciąć, jak główka już wyjdzie. Jeżeli poród będzie sie wydłużał i dziecko będzie mialo nieregularne tętno, to wtedy dopiero zrobia CC. paranoja, na ale taka jest polska rzeczywistosć.
Za nic w świecie nie pozwól na wyciskanie dziecka na siłę poprzez napieranie na brzuch. Dzis właśnie przeczytałam, że w szpitalu w którym miałam rodzić ordynator w ten sposób udusił dziecko https://www.babyboom.pl/forum/zlota-lista-f51/szpital-w-swietochlowicach-6427/index44.html na szczęście już dawno zrezygnowałam z porodu w tym szpitalu.
Ja się martwię o mojego Kubusia, gdyż nadal się mało rusza. Wydrukowałam sobie kartę ruchów płodu. Podobno gdy w ciagu 12 godzin jest ich 10 to wszystko jest ok. Myślę, że tyle naliczę;-)jak opisujecie to co wasze dzieciaczki wypirawiaja w brzuszkach to nie chce mi się w to wierzyć, mój to wyjatkowy leń.
Lekarka zbagatelizowala te moje obawy, dlatego biorę sprawy w swoje ręce. Za tydzień idę prywatnie na USG, gdyby cos było nie tak ( tfu, tfu) to następnie idę na wizytę prywatną do ordynatora odziału w którym chcę rodzić.
, nasze maluchy mają przecież jeszcze czas. Mam nadzieje, że dotrwacie w dwupaku jeszcze te kilka tygodni.Dawno mnie tu nie było bo zamieszanie z remontem i brak internetu mnie powstrzymał . Wczoraj byłam na usg i okazało sie ze mały jest owiniety pepowiną pani doktor kazała mi sie nie martwic ale jak ja mam sie nie martwić o tą mała istotkę:--
-(
Dużo czytałam na ten temat. Podobno owinięcie pępowiną nawet nie jest wskazaniem do cesarki
. Często sie to zdarza. Jak trafisz na dobrą położną, to nic nie powinno się stać. Zazwyczaj uda się ściągnąć pępowinę z główki dziecka, lub w gorszym wypadku przeciąć, jak główka już wyjdzie. Jeżeli poród będzie sie wydłużał i dziecko będzie mialo nieregularne tętno, to wtedy dopiero zrobia CC. paranoja, na ale taka jest polska rzeczywistosć.
Za nic w świecie nie pozwól na wyciskanie dziecka na siłę poprzez napieranie na brzuch. Dzis właśnie przeczytałam, że w szpitalu w którym miałam rodzić ordynator w ten sposób udusił dziecko https://www.babyboom.pl/forum/zlota-lista-f51/szpital-w-swietochlowicach-6427/index44.html na szczęście już dawno zrezygnowałam z porodu w tym szpitalu.Ja się martwię o mojego Kubusia, gdyż nadal się mało rusza. Wydrukowałam sobie kartę ruchów płodu. Podobno gdy w ciagu 12 godzin jest ich 10 to wszystko jest ok. Myślę, że tyle naliczę;-)jak opisujecie to co wasze dzieciaczki wypirawiaja w brzuszkach to nie chce mi się w to wierzyć, mój to wyjatkowy leń.
Lekarka zbagatelizowala te moje obawy, dlatego biorę sprawy w swoje ręce. Za tydzień idę prywatnie na USG, gdyby cos było nie tak ( tfu, tfu) to następnie idę na wizytę prywatną do ordynatora odziału w którym chcę rodzić.
Chociaż w sumie nie wiem czemu, bo nigdy mnie nic nie boli - przecież dają znieczulenie. Ale nie lubię i już
i nie bedziemy sie stresować!!
nie wiem jakim cudem ale gin się smiał ze przez święta dużo mięsa jadłam i dlatego wzrosło do 11,7:-)
Ale jak jest szyjka zamknieta to nie takich obaw!! Mi ręcznie oceniał ze moja szyjka ma ok 20mm i jest miękka ale zamknieta i zalecił leżenie i 3xnospe i 3 magnzy i jak zacznie sie cos dziac to od razu na IP. Ale u ciebie dziewnie że masz od razy do szpitala...ale lepiej dmuchac na zimne, tylko szkoda starszego synka!
Tyle sie staralam, ale widze, ze nie warto...