Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
o kurcze..
ale to w sumie jeszcze tydzien.
tylko.. dlaczego akurat w czwartek?
Z tym czopem to chyba prawda ponieważ moja koleżanka też już go zgubiła jakoś tydzień temu i chodzi podobno z 2 cm rozwarcia też od jakiegoś tygodnia.Pożegnałam się już ale co tam
Podobno mozna bez Pana Czopa chodzic jeszcze dwa tygodnie.. ale nie wiem czy to prawda.

Ojojoj dzisiaj pan ordynator powiedzial nam, ze w czwartek bedziemy rodzic... białko mam tak wysokie, że lepiej bedzie jak urodze jak najszybciej..




uuu to szybko 


a to jak bedziesz herbatke pila to nie mozesz brac witaminek?
Izulka a nie za dużo tej no-spy??? Przecież ona przenika do łożyska![]()
Ojojoj dzisiaj pan ordynator powiedzial nam, ze w czwartek bedziemy rodzic... białko mam tak wysokie, że lepiej bedzie jak urodze jak najszybciej..
Więc nie martw się nic a nic. To wszystko dla dobra dziecka..
Ale miała po nim rozwarcie na 4, późnej podłączyli ją pod oksytocyne, leżała pod nią ok 6 godzin, mimo, że co chwilę ją podkręcali, dziewczyna żadnych skurczy nie dostała.. Lekarze w szoku! 
hehe, w końcu przebili jej wody, i nadal nic. Rozłożyła się wygodnie czytała gazetkę, lekarze wyzywali, że ma rodzić, a nie czytać, no i zaczęła myśleć o tych skurczach... No i dzięki nastawieniu się na te skurcze dostała jakiś, męczyła się jak nie wieem... dziecko chyba w ogóle nie chciąło wyjść na ten mróz...W ogóle dziewczyny najlepsze, leżała ze mną na sali, kobitka wieloródka, szczupła baaardzo, no i była po terminie 10 dni, założyli jej balon, balon jej po kilku godzinach pękłAle miała po nim rozwarcie na 4, późnej podłączyli ją pod oksytocyne, leżała pod nią ok 6 godzin, mimo, że co chwilę ją podkręcali, dziewczyna żadnych skurczy nie dostała.. Lekarze w szoku!
hehe, w końcu przebili jej wody, i nadal nic. Rozłożyła się wygodnie czytała gazetkę, lekarze wyzywali, że ma rodzić, a nie czytać, no i zaczęła myśleć o tych skurczach... No i dzięki nastawieniu się na te skurcze dostała jakiś, męczyła się jak nie wieem... dziecko chyba w ogóle nie chciąło wyjść na ten mróz...
