hej od kilku dni mam okropne bóle kości miednicy ale takie ze jest mi ciezko chodzic a wczoraj jak wróciłam z zakupów dla małego to wieczorem nie byłam w stanie wstac z łóżka od bioder w dół mnie wszystko bolało jeszcze w nocy złapał mnie taki skurcz łydki ze masakra a tak było pieknie do tej pory ale widze ze zaczynają sie prawdziwe dolegliwosci:-
-
-(
Przynajmniej raźniej będzie!

W poniedzialek do lekarza po L-4 no i recepte zeby to swinstwo wyleczyc.
) to czulam jak Maly uciska w dole brzucha, no ale tak juz przeciez musi byc. Wazne ze nie jest zle, bo jak tak Was czytam to nic tylko wspolczuc... Maly spac mi daje, a to bardzo wazne


Idę zaraz zrobię kisielek. A dostaliśmy syrop na biegunkę, lakcid i taką wodę do pica aby się nie odwodnił, której za chiny nie chce wypić.
