reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

hej

a ja dzis skonczylam 37 tyg wiec moge oficjalnie oglosic ze moja ciaza zostala donoszona :-)
no ale mam tyle pracy ze nie mam czasu jeszcze rodzic :)

co do facetow to moj tez nie jest idealny, moj maz prowadzi firme w takiej brazy ze chcial nie chcial czasami wychodzi wieczorami i w nocy, zreszta moj maz jest towarzyski i ma mnostwo kolegow i znajomych, no ale to juz dorosle towarzystwo, sporo nawet starsze ode mnie wiec nie ma jakis specjalnych ekscesow, predzej "biznesy" zalatwiaja przy kieliszku, tak czy siak ja przywyklam bo nie mialam innego wyjscia :sorry2:
druga sprawa ze ja chyba zawsze lubilam takich troche "niegrzecznych chlopcow" i tak mi nadal zostalo pomimo iz moze pora dorosnac :sorry2:,mnie maz idealny by znudzil po roku albo on by ze mna nie wytrzymal :-) no ale generalnie moj maz jest odpowiedzialny , mozna na nim polegac ( generalnie :sorry2:) , wiec w sumie nie jest zle :-)

Dla mnie najgorszy typ to taki mamisynek len, to tragedia nie facet, wolalabym byc sama do konca zycia niz mialabym znosic w domu lenia i jeszcze jego mamuske ( prosze nie wziasc tego do siebie bo nie odnosze tego do nikogo , zeby nie bylo:) )

dobra biore sie za prace bo mam jej od groma a porodowka mi pukac zaczyna w plecy :)


milej niedzieli
 
reklama
no mnie np nic a nic nie boli i tez sie boje, tylko ja tego ze urodze za 2 miesiace;-)

:-) ja wlasnie tez mam takie lęki :)
mnie tez nic nie boli, poza pojedynczymi skurczami
a biegam po schodach 100 razy dziennie, wczoraj pol domu posprzatalam, ganiam 2-latka a tu cisza :-)
w czwartek mam wizyte u gina jak mi powie ze szyjka nadal dluga i twarda to chyba naprawde w kwietniu urodze :sorry2:
 
:-) ja wlasnie tez mam takie lęki :)
mnie tez nic nie boli, poza pojedynczymi skurczami
a biegam po schodach 100 razy dziennie, wczoraj pol domu posprzatalam, ganiam 2-latka a tu cisza :-)
w czwartek mam wizyte u gina jak mi powie ze szyjka nadal dluga i twarda to chyba naprawde w kwietniu urodze :sorry2:

dokladnie, pojedyncze skurcze mi sie zdarzaja ale to by bylo na tyle...
i tez duzo sie ruszam!!
ja ide do gin w piatek i zobaczymy
jakby co to moze w kwietniu bedzie juz cieplo;-)
 
U mnie również nic nie wskazuje abym w najbliższym czasie miała urodzić :P W sumie jeszcze nie chcę czekam do swoich urodzin :) Niech córeczka posiedzi jeszcze w ciepłym brzuszku :-p
 
czarnuszka następny razem jak Twój wróci nawalony to mu manto spuść ;-)
ja na swojego mam kija...na szczeście mi nie moze oddac bo jestem w ciąży...:evil::evil::evil::evil:

ok zbieram się do sklepu bo dzis mamy gości ...:-D
 
ccaroline jak to jest?? mam termin na 10 marca a Ty na 11 a dzieli nas 2dni z suwaczka :confused::confused::confused::confused:

ja jeszcze do niedawna myslalam ze moze końcem lutego urodzę a tewraz coś czuję że jednak przenoszę ciążę :sorry2::sorry2::sorry2::sorry2:
 
:baffled:dzwonilam do szpitala i rozmwiałam z lekarzem i powiedzial ze jak przyjade to juz zostane...ze oni jak badaja to nie puszczają do domu tylko zostawiaja na obseracji.:confused:
dziwny szpital:baffled:
 
Cześć brzuchatki :-)

Ponury dzień jakiś... Mieliśmy z M jechać na jakąś wycieczkę, a tu widzę lipa.
Przejedziemy się pewnie tylko do Nowego Sącza na jakieś zakupy. Może proszek do prania, wanienka itp.

Czytam o Waszych partnerach i czasem mi się włos jeży:no: Naprawdę współczuję tych przykrych sytuacji.
Aż idę swojego ucałować, że jest taki dobry :)

Miłego dnia!:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry