reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
Hej dziewczyny. Patrze wiekszość chyba niespakowanych. Ja już mam to za sobą. Wiele tego nie jest gdyz w klinice w ktorej bede rodzic wymagaja tylko rzeczy dla siebie. I to bardziej tych osobistych typu kapcie koszula szlafrok itp

U nas w szpitalu dają koszule i szlafrok do porodu i chyba nawet nie wolno mieć swojej koszuli.. Dopiero po porodzie, po kąpieli można się przebrać w swoją.
 
Tu w Irlandii najpierw aplikuja zel na szyjke i przewaznie po tym rusza akcja. Jak nie, albo jak sie spowalnia, to wtedy oxy :tak: Ale to wszystko zalezy od sytuacji. Bo czasem moze byc tylko kroplowa. Ja jak lezalam, to wszystkim czterem babeczkom, wszystkie po terminie dawali ten zel i wszystkie wyjechaly na porodowe :szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry