Wiadomość od marti8 na odpowiednim wątku, coraz więcej ląduje nas w szpitalu, trzymamy za nią kciuki!
trzymam kciuki za marti8, mam nadzieję że jeszcze trochę wytrzyma. Kurcze powoli zaczynamy się rozpakowywać, codziennie to kolejna z nas w szpitalu.

ale jakoś minęły po dwóch minutach i połaziłam po pokoju i cisza, rety jak sie wystraszyłam


. No ale z tego wszystkiego w końcu spakowałam torbe
bo chyba juz najwyzsza pora. Jakoś nie wyobrazam sobie co by mój małż spakował gdybym była nieprzygotowana 


