dronka83
Noszę w sobie szczęście
Ramari wielkie dzięki za słowa otuchy:* własnie zaczynam wątpic w lekarzy bo jak byla połozna środowiskowa to stwierdziła ze mała ma po pępowinie naczynka popekane na powiece a wczoraj lekarka powiedziala ze to naczyniki i z pępowiną nie maja nic wspólnego:/ i weź tu bądz madry!! Zaczynam kierowac sie swoja matczyna intuicja bo zadna matka nie chce zle dla swojego dziecka! dziecko jakby bylo glodne nie zasypialo by tylko darlo by pyszczka
Po wczorajszej próbie dokarmienia Hani nie bede dalej jej paść mieszankami bo z cyców pa paru minutach nadal leci cos wiec powinna sie najadac!! Tylko ze Hania przytyla 500 a w pierwszych 2 dobach schudla 350gram i ona dopiero co odbila od wagi urodzeniowej i moze stad ten niepokoj lekarki...ale poczekamy do tych skonczonych 4 tyg i zobaczymy
mam nadzieje ze pucka zrobi sie z niej do tego czasu
na nastepny dzien na obchodzie lekarka zobaczyła tylko, stwierdzila ze juz nie ma obrzęku i tyle. Na nastepnych obchodach mnie nawet nie ogladali bo szwów nie miałam i opuchlizna zeszla. Badał mnie dopiero gin jak poszłam 6 tyg po porodzie
Mam wrazenie ze najpierw śpia jak aniołki a pozniej jak juz lepiej widza i słysza to nie potrafia sobie z tym poradzic i sie zaczynaja cyrki 