Mnie posty z wywożeniem kotów też zaszokowały. Przecież to dla nich oznacza śmierć, jeżeli w porę domu nie znajdą. Jeżeli któraś z was panicznie się boi to niech szuka nowego właściciela. Ja kocham bardzo zwierzaki. Od dzieciństwa miałam ich wiele. Obecnie mieszkam na małym mieszkaniu i swojego kota nie mam. Zato u mojej mamy są dwa, też bardzo łowne, ale nie panikuję. Przecież zarazić się można tylko odchodami, nikt wam nie każe grzebać w kuwecie. Bardziej niebezpieczne jest niedogotowane mięso, czy źle umyte owoce, niż kot.