reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Marti8 wspolczuje Ci strasznie, taki koszmar i stresy napewno tez spraw nie ulatwiaja. Lez i odpoczywaj, dobrze ze maz sam moze robic zastrzyki i nie musisz nigdzie chodzic.
 
reklama
Z dzidziolkiem wszystko ok, ze mna też... miałyście racje, naszemu baczkowi powiększa się "domek"! :-D
Przy okazji mam wizytę u gina już z głowy bo miałam mieć dzisiaj na 13. :blink: Mąz rozbiera całą podłoge i kładziemy nowe panele w pokoju dzidziorka! :-)
 
Witam kochane,
ja znowu najadłam sie strachu, dzis rano zaczełam krwawić i to wcale nie mało, mój mąż jeżdzi w pogotowiu, i akurat miał dyżur, więc podjechał po mnie i pojechaliśmy do szpitala, przyjeli mnie od razu, na szczęście wszystko okey maleństwo się ruszało i wszystko dobrze, dostałam zastrzyki...
Teraz oprócz duphastonu, mąż będzie musiał robic mi co dwa zatrzyki i nie wiadomo czy mnie nie czekają jeszcze jedne w brzuch, okaże się w wtorek
jeju doktorowa mówiła że mogę tak przez całą ciąże podkrwawiac, a za każdym krwawieniem(plamieniem przeżywam koszmar, ale dam rade, mam nadzieje...
No i LEŻENIE, LEŻENIE LEŻENIE

trzymaj się kochana cało i zdrowo:tak:
w 100% rozumiem twoje obawy - jak tylko poczuję, że coś mi mocniej poleciało "dołem" od razu lecę do kibelka sprawdzać
a co to dopiero za stres, jak widzisz krew:-(

żeby zmienić temat - aktualnie mężulek udał się po pizzę dla mnie i maleństwa, mniam, ale jak przeczytałam że kamikaa zrobiła ogórkową, to mi się od razu takiej zupki zachciało - i dogódź tu babie w ciąży
:-):-):-)
 
Marti8 wspolczuje Ci strasznie, taki koszmar i stresy napewno tez spraw nie ulatwiaja. Lez i odpoczywaj, dobrze ze maz sam moze robic zastrzyki i nie musisz nigdzie chodzic.
No, takie szczęście, że chodzić nie muszę nigdzie na zastrzyki, ufff.......
Eh już myślałam że te plamienia się skończą, a tu właśnie jak zaczął się 13 tydzień początek II trymestru, taki stres, ale na szczęście wszystko w porządku z kruszynką, i jak będzie trzeba to do końca ciąży będę leżała, tak jak pewnie każda z Was jakby musiała....
 
heloł mamusie :-)
ten weekend mnie zamęczył, znowu intensywny dzień :-) ale nie narzekam, bo czas upłynął mi bardzo sympatycznie i tak jak lubię :-)
teraz odpoczywam i piję gorącą czekoladę :-)
pozdrawiam cieplutko!
 
Dzisiaj od rana mnie pobolewa brzuch tak z lewej strony u gory jakby dzidzia sie tam ukladala ,przewracala itd dziwne uczucie ,teraz juz mniej mam nadzieje ze ten tydzien szybko zleci szybko bedzie piatek :)

Milej nocki brzuszki :)
 
reklama
ehh a ja sie pozarlam ze swoim o papieros glupie... oczywiscie nie moje no i o basen... :no: wiec wieczor spedzam milczaco...
a z mojego ozeczka od kuznki tez dupa bo ciotka mowila za moze dac a kuzynka ze jeszcze nie moze dac... ale moze to i lepiej bo kupie swoje i bede miala za kilka lat dla nastepnego dzidziusia ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry