fiołkowa
Fanka BB :)
Nam położna opowiadała, że w przychodni pełno jest matek z synkami, którym trzeba zrobić zabieg, bo mają stulejkę, dlatego że nie zsuwały napletka niemowlętom... Jakoś nie miałam ochoty na gmeranie chirurga przy siusiaku Kuby, więc od początku delikatnie myłam, nawet nie można tego nazwać ściąganiem. Na początku była tylko mała dziurka, a teraz cały napletek ładnie schodzi i bardzo się cieszę, bo tam czasami są takie białe drobinki, które zawsze myję podczas kąpieli.Cholercia, jak wygląda stulejka?Po prostu Szymkowi w ogóle ta skórka ani trochę nie dawała się ściągnąć, no i pod nią może zbierać się brud. Dlatego podobno należy to ściągać. Ale co lekarz, to inna opinia
![]()
Po prostu Szymkowi w ogóle ta skórka ani trochę nie dawała się ściągnąć, no i pod nią może zbierać się brud. Dlatego podobno należy to ściągać. Ale co lekarz, to inna opinia
I jeszcze kilka razy go odkładam, bo się wybudza. Śpi jak mysz pod miotłą, a dzisiaj się co chwilę zrywa, tak jakby się przestraszył... Powiedzcie że to skok, bo jak mu tak zostanie to ja się załamię 
Ale z drugiej strony koleżanka opowiadała mi, że zna przypadki, kiedy rodzice nie ściągali tej skórki synom, wdał się stan zapalny i siusiaki wyglądały jak balony 
Nie wiem czy zdazymy przed urlopem :-(