reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
Na pewno można, tylko to ma dość mały zasięg, więc na całe mieszkanie nie wystarczy. Niby napisane, że 3 metry, jeśli dobrze pamiętam, ale faktycznie tyle nie ma. U nas w domu na szczęście komary nie przylatują i używamy tylko na spacerze - mały ma przypięte do wózka :)
u nas sa komary. Moi rodzice kupili sobie lapke elektryczna i na wieczor nie przejmuja sie tym , ze swiatlo zapalone, balkon otwarty na szeroko i komary leca. Bo przeciez maja lapke nie? szkoda tylko, ze nie pomysla, ze te komary lataja po calym domu i wlatuje tez do naszego pokoju. Efektem tego sa 3 czerwone place u malucha, 2 na buzi i jeden na glowce... Ale juz niedlugo przyjdzie kojec z moskitiera i bedzie po problemie. :-)
Chyba mam sprawce porannego placzu!
Na miejscu dolnej prawej jedynki dziaselko czerwone i biala kropa :szok:

o.. czyli zabek :-)
 
nie no zaraz dostanę &&$$%&*##@@ grrrrrrrrrrrrrrrr co napiszę, to mi sie kasuje

dronka- biedna mała Twoja... ale w sumie jak to ospa, to raz na zawsze bedzie spokój :)


umówiłam sie na usg bioder w Pl, mam nadzieję, ze bedzie ok.... nie znam lekarza nawet... echhh...
dzwoniłam i dzwoniłam i nikt nigdzie nie odbierał, aż się zaczęłam zastanawiać, czy to nie jakieś święto dziś ;P

Tabasia gratuluję ząbka :)
 
u nas sa komary. Moi rodzice kupili sobie lapke elektryczna i na wieczor nie przejmuja sie tym , ze swiatlo zapalone, balkon otwarty na szeroko i komary leca. Bo przeciez maja lapke nie? szkoda tylko, ze nie pomysla, ze te komary lataja po calym domu i wlatuje tez do naszego pokoju. Efektem tego sa 3 czerwone place u malucha, 2 na buzi i jeden na glowce... Ale juz niedlugo przyjdzie kojec z moskitiera i bedzie po problemie. :-)
Uuu, to współczuję. U nas komary są jedynie problemem, jak jedziemy na wieś albo idziemy do teściów, bo mieszkają przy parku.

Dziewczyny mała ma ospe:szok: jezdzimy do szpitala zakaźnego bo tak ja wysypało i pediatra kazala to specjalostom obejrzec:-(
O kurcze!:szok: Ale gdzie ona to złapała? Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i mało swędzenia:tak:
 
Uff jak gorąco! Chciałabym mieszkać w jakimś lasku koło jeziorka... ehhh.... ten wiaterek.. ten zapach... hoho! Chyba jutro wezmę małą w wózek i się przejdziemy nad zacisze! To takie jezioro w lesie, tam jest zawsze dużo ludzi, usiądziemy w cieniu i posiedzimy na świeżym powietrzu, a nie będziemy się kisić!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry