reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

My też mamy ochraniacz. Początkowo też się obawiałam, bo Basia bardzo się w niego wtulała i nie raz ją w nocy odsuwałam. Przyglądałam się wtedy jej uważnie i stwierdziłam, że dziecko nie ma takie siły, aby przycisnąć się tak mocno, żeby się udusić. Nawet jak była bardzo mocno wtulona to miała mozliwość, aby swobodnie oddychać - poza tym zaczęłam ją układać na noc lekko po skosie, aby się tak nie dociskała. I teraz od pewnego czasu śpi na środku łóżeczka, już się tak nie wtula. Na razie ochraniacza nie ściągam bo już kilka razy uderzyłaby się w główkę gdyby nie ochraniacz. Aha a jak była całkiem malutka to układałam ją do snu u dołu łóżeczka, bo wtedy rzeczywiście się bałam.
 
reklama
ja ściągnęłam ochraniacze, bo to siedlisko kurzu, a mój alergik musi miec jak najmniej stycznosci z kurzem:/ ale coś czuje, ze niedlugo bede musiala go zalozyc, bo niezle juz wedrowki urzadza sobie po lozeczku.
Poszłam za radą Polusi i dałam Frankowi do łózeczka poszewkę od mojej poduszki, położyłam go na boczku, wtulilam mu delikatnie nosek w ta poszewke i zasnal w dwie minuty, normalnie jestem w szoku! tylko nie wiem jak to dlugo potrwa, to spanie;)
 
Czy jest jeszcze jakies dziecko ktore nie przewraca sie z brzusia na palecki i na odwrót...bo qrna tak czytam was to zaczynam popadac w paranoje...moja nawet nie przesuwa sie w łóżeczku - wierzga łapkami i nogami ale w miejscu:sorry: wiem ze ok 20tyg dziecko wg kalendarza rozwoju powinno nabyc ta umiejętnosc ale jakos tak dziewnie jak wasze dzieci tak fikają a moja kłoda lezy sobie:sorry:nawet nozek nie glimoli...qrna czy powinnam sie zaczac bac:confused2:

mysza m tez mam taki problem z mała...zasypia jeszcze w łózeczku ale jak ja karmie ok 23 to śpi dalej na naszej poduszce w naszym łóżku i potem jak chce ja przełożyc do jej łóżeczka przy kolejnym kamieniu ok2 to wybudza sie i placz wiec śpi z nami do rana:/ moze tez spróbuje z poszewką:sorry:
 
Ostatnia edycja:
Czy jest jeszcze jakies dziecko ktore nie przewraca sie z brzusia na palecki i na odwrót...bo qrna tak czytam was to zaczynam popadac w paranoje...moja nawet nie przesuwa sie w łóżeczku - wierzga łapkami i nogami ale w miejscu:sorry: wiem ze ok 20tyg dziecko wg kalendarza rozwoju powinno nabyc ta umiejętnosc ale jakos tak dziewnie jak wasze dzieci tak fikają a moja kłoda lezy sobie:sorry:nawet nozek nie glimoli...qrna czy powinnam sie zaczac bac:confused2:
Kuba raz się przewrócił z brzuszka na plecy i od tej pory cisza.
Ja znów czytałam, że trzeba się martwić, jeśli do 35 tyg nie opanuje przewrotów.
Ale skubany zaczął się podciągać do siadania :tak:
 
dronka ty się nic nie martw moja dopiero dziś obróciła się z brzuszka na plecki i też nóżek nie wkłada do buzi bo niedostanie, a po łóżeczku nie chodzi w nocy. jak ją położę tak zejdzie tylko troszkę niżej tak aby nogi oprzeć o przewijak. pomalutku na twoje też przyjdzie kolej:) jeszcze zatęsknisz za kłodą :)
moja Pola już śpi, wreszcie spokój bo przez cały dzień płakała i marudziła. zjadła 260 mleka i już śpi. jutro mamy szczepienie troszkę się martwię bo moja to syrena i pewnie będzie się darła w niebo głosy. zobaczymy ile waży.
 
kobietki mam problem, moja niunia nie chce wcale jeść. Jeszcze jakiś obiadek czy deserek ujdzie ale mleko................... przeciez musi pić mleczko w tym wieku. Któraś z mam ostatnio pisała o niejadku.... przeszło już??

polusia moja córcia jest generalnie grzeczna ale jak pomyśle o szczepieniu to nie to samo dziecko, chociaż w zeszłym tyg była dzielna :)
 
A ja sobie oglądałam Nasze wesele z Bartusiem,potem go wykąpałam i włączyłam mojej kuzynki wesele ale na tym zasypiał.Bartus tez mało sie przewraca i nawet stópek nie mamla a ma prawie 6 miesiecy na niego tez przyjdzie czas lubi siedziec na kolanach.Dzisiaj wypijał co 3 godz mleko ale mało nie za wiele pewnie kiepski dzien ma.Jutro chyba zapodam tmarchewke z jabłkiem co myslicie mogłabym?
 
madzia84 myślę że możesz dać.
uciekam do łóżeczka bo coś mnie głowa pobolewa. jutro szczepienie rano więc zjawię się pewnie popołudniu u Was. życzę miłej nocki a jutro miłego poranka. do poczytania :)
 
ja ściągnęłam ochraniacze, bo to siedlisko kurzu, a mój alergik musi miec jak najmniej stycznosci z kurzem:/ ale coś czuje, ze niedlugo bede musiala go zalozyc, bo niezle juz wedrowki urzadza sobie po lozeczku.
Poszłam za radą Polusi i dałam Frankowi do łózeczka poszewkę od mojej poduszki, położyłam go na boczku, wtulilam mu delikatnie nosek w ta poszewke i zasnal w dwie minuty, normalnie jestem w szoku! tylko nie wiem jak to dlugo potrwa, to spanie;)
a u nas nie pomogło:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry