mirosia
Fanka BB :)
ojj i mnie brodawki krwawiły:// U mnie jeszcze Olek miał gigantyczną żółtaczkę i jeszcze nie można go było dobudzić, żeby wogóle otworzył buzię, a co dopiero zassał moje płaskie brodawki, ale położne były cierpliwe i też czasem pół godzinny mi go dostawiały. Ja pierwsze nawały przeszłam w szpitalu, bo byliśmy aż 10 dni bo Olek miał infekcję i brał antybiotyki i z tego wszystkiego jeszcze nie mógł zwalczyć żółtaczki. W szpitalu mi też laserem potraktowali brodawki, żeby się szybciej zagoiły, oprócz tego smarowanie je pokarmem i wietrzenie, także świeciłam cyckami na sali
Ale też byłam bardzo zdeterminowana i strasznie chciałam karmić piersią, więc dzielnie wszystko znosiłam i nie było nawet jednej sekundy, w której bym się zniechęciła i pomyślała o butelce. Jetem z siebie dumna;-)
Wiec ja naprawdę jestem teraz zadowolona, że przeszliśmy na bebilon pepti. Mały jest ładny, bez wysypki, radosny, ulewa bardzo sporadycznie i tylko jak za dużo zje;-)
i tak karmiłam 4,5 miesiąca