katrinka7
Fanka BB :)
oj mi juz drugi tydzien w pracy leci
a czas teraz tak szybko ucieka, na szczescie teraz mam 2 dni bez pracy bo jutro ide na badania okresowe i szefowa powiedziala ze moge juz nie wracac, no ale musze sie uczyc bo w czwartek ide na egzamin dosc trudny a ciagle jeszcze sporo do przerobienia, ale nic tam ile zrobie tyle zrobie, moze choc troche szczescia bede miala i trafie w to co umiem albo mnie oswieci 
nawet nie mam czasu was dobrze poczytac czasem wpadam na chwile popatrze moze napisze krotkie zdanko i na wiecej nie mam kiedy
od przyszlego tygodnia zaczynają mi się juz delegacje, ach ciezko bedzie, pierwszy tydzien jeszcze takie po jeden dzien, no ale to bede wracac kolo 18 przez 2 dni, potem dzien na miejscu i potem znowu wyjazd jednodniowy ale az do Kluczborka wiec pewno kolo 20-21 wroce, to maly juz bedzie spal, a po 18 pazdziernika juz jade na 3 dni, ach mam nadzieje ze dam rade bez malego brzdąca, trzeba sie zaprawic bo zima sie zbliza i pewno znowu wyjdzie ze co tydzien przez 3-4 dni w tygodniu bede w innym miescie daleko od domu
co do in vitro to ja sie nie wypowiadam, bo nie mam takich problemow, wiec nie zrozumiem i trudno mi ocenic jakbym podchodzila do tych spraw gdybym znalazla sie w takiej sytuacji
nawet nie mam czasu was dobrze poczytac czasem wpadam na chwile popatrze moze napisze krotkie zdanko i na wiecej nie mam kiedy
od przyszlego tygodnia zaczynają mi się juz delegacje, ach ciezko bedzie, pierwszy tydzien jeszcze takie po jeden dzien, no ale to bede wracac kolo 18 przez 2 dni, potem dzien na miejscu i potem znowu wyjazd jednodniowy ale az do Kluczborka wiec pewno kolo 20-21 wroce, to maly juz bedzie spal, a po 18 pazdziernika juz jade na 3 dni, ach mam nadzieje ze dam rade bez malego brzdąca, trzeba sie zaprawic bo zima sie zbliza i pewno znowu wyjdzie ze co tydzien przez 3-4 dni w tygodniu bede w innym miescie daleko od domu
co do in vitro to ja sie nie wypowiadam, bo nie mam takich problemow, wiec nie zrozumiem i trudno mi ocenic jakbym podchodzila do tych spraw gdybym znalazla sie w takiej sytuacji
ale cóż przecież chcemy tylko żeby maluszki byly zdrowe. Dzisiaj jak tak popatrzałam na Olunie, która tyle już przeszła w swoim życiu a nigdy nie daje po sobie poznać że coś jej dolega, ciągle uśmiechnięta- szpital nie szpital to ryczałam jaj bóbr. Gdybym tylko mogła wziełabym te wszystkie choroby na siebie. Najgorsze jest to że tak bardzo ją kocham a tak nie wiele moge zrobić. Mam nadzieje że już niedługo u Was i u nas skończą się te wszystkie problemy, choroby - przecież musi być dobrze
Nieczęsto ostatnio o tej godzinie jestem na nogach.
A nowe zastosowanie maści na dziąsła też niczego sobie.