u nas dokładnie było tak, że w naszym małym mieszkanku już 5 osób to tłok, dodatkowo mamy tylko stół w kuchni na 4 osoby, a w pokoju dziennym ławę, więc obiad jakotaki odpadał, chyba, że w wersji szwedzki stół, no ale i tak nie miałabym gdzie tych ludzi posadzić.....moi rodzice zaoferowali się, że chrzciny zorganizujemy u nich, ale ostatecznie stwierdzili, że nie chodzi o to by stać przy garach dwa dni, więc opłacili lokal, poczatkowo mówiliśmy, że sami zapłacimy, ale uparli się, że skoro od poczatku mówili, że organizują obiad to oni to załatwią i tak się też ostatecznie stało