reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

Witajcie

U nas też bephanten najlepszy. Natomiast po sudocremie Szymon miał bardzo wysuszoną skórę. Ale nam nieduże odparzenie zdarzyło się ze dwa razy.

Zdrówka dla wszystkich chorych!!!!!
 
reklama
Dzieki za rady dziewczyny ale mam wrazenie, ze wszystko dziala aby odparzenie sie nei pojawilo, a jak sie juz pojawi to co zrobic??:((( Strasznie to wyglada i do tego czeste kupki pogarszaja sprawe. Mysle zeby pojechac na pogotowie.

OJ jak fajnie czuc fasolke w brzuszku:) Zazdroszcze tych motylkow:) Zdrowka dla Was mamusie i dla kruszynek w brzuszku!!
 
nesia chyba nie doczytałaś co ja napisałam :-) Przemek ostatnio miał straszne odparzenia i lekarka poradziła tormentiol. Jest naprawde rewelacyjny moim skromnym zdaniem.
 
nesia u nas identycznie, zrobiło się odparzenie naprawdę , nawet kilka kropelek krwi było, taka ranka normalnie załamka nagle, nie wiedziałam od czego, wietrzyłam mu pupę, sudokrem i bethapen ( źle napisałam ale wiecie o co chodzi) na zmianę używałam, czesto smarowałam, po odparzeniu prawie ani śladu , jedna kilkumetrowa plamka została, ale z nią walczę i nadal smaruję. więc nie używałam zapobiegawczo - bo nigdy nic zapobiegawczo nie używałam, ale już na istniejące odparzenie.


a ja w tej ciąży czuję się rewelacyjnie, naprawdę bardzo bardzo dobrze, ale myślę że z jasiem sobie wyolbrzymiałam a teraz po prostu normalnie żyję. a fasolka też dobrze, ma 12 cm więc rośnie :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry