reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

polusia- ja dla zartów/ pamieci najwyzej jakas czekoladke i tyle poza tym my sie zobaczymy poznym wieczorem bo mam w pracy disco i musze pilnowac ;) no i buziaka ;)- to starczy ;)

monia - wg mnie miesiac albo dwa, 2 tyg to chyba mało, co zrobisz jak ci wypowiedza umowe - w 2 tyg - musisz znalezc nowy dom i wszystko przewiez .

ja po tych 3 dniach padam, przedwczoraj i wczoraj wrocilam ok 19, dzis od 7 do 16,,ledwo zyje

do tego wczoraj jade sobie i po ok 5 km zgaslo mi radio, myskalam ze zginal zasig , przejechalam jeszcze 100 m i stoje ;) wysiadl akumulator - nowy , okazalo sie ze nie mam wg. ładowani i najprawdopodobniej alternator do wymiany . samochod stanal mi w tym samym miejscu co 2 miesiace temu siedzialam w rowie- tylko jechalam w druga strone ;) , 1 km na parking - jakis facet mnie scholowal i dalej szybko stopem , ale do pracy sie spoznilam i musialam jedne zajecia odwolac . Musze ich odrobic jutro no i ok 3 km na piechote zachrzaniac do ucznia;(. A auto jutro do mechanika - skarbonka sie odezwała .
 
reklama
tak wlasnie myslalam, ze miesiac to taki optymalny.
bo co jak to my bedziemy chcieli zmienic lokum, a tu niestety bedziesz trzeba 2 miesiace sie meczyc w starym?

no nic, poki co trzeba zbierac kase i juz.
 
Bartus spał dobre 3 godziny dopiero sie zbudził ciekawe jak w nocy bedzie i o której pojdzie spac.Mojego M niema bedzie 16 w nocy takze od Bartusia na walentynki buzi dostane:)
 
witam sie i ja :)

polusia my walentynki w domku upieke biszkopt masa truskawkowa tzn krem z galaretka jakies winko...a 15 idziemy na masaz dla dwojka pt" owocowa impresja" z szampanem i poczestunkiem slodkim :) Jutro ide się zrelaxować do spa na masaz

Co do rodzenstwa moj Ł. chce mega dzieci jeszcze dwójke- oszalał-ale teraz mu powiedziałam, ze nie mozemy. Ja tez nie umiem do konca odciac jak Ty dronka pepowinki...zostawiam maleo ale nie za dlugo. Ja sie boje o ten "podział milosci"

Ajentka polka- oczywiscie ze dostaniecie zawiadomienia. Super jakbyście były :)))

nesiaa-fajny avatarek

no i nie wiem co komu jeszcze ;P

aha, moje dziecie ile razy sie w glowe uderzy to niepojęte....:/ swir mały
 
marcia a jak pupa małego? nam otarcia zdecydowanie coraz ładniej się goją, a posypuję pudrem. widzę poprawę. no i jestem zadowolona z tych pomarańczowych pampersów. są nawet nawet.



co do podziału miłości, to przychodzi instynktownie, jak ja teraz jestem w ciąży zupełnie inaczej się na to patrzy, kocham jasia nad życie i franka którego noszę w brzuszku. i nie ma tu mowy o jakimś podziale, ale jak pisała Blu jest to mnożenie miłości, i myślę że zrozumieć to i poczuć można dopiero jak się jest w ciąży a w pełni poczuć jak się urodzi. to po prostu przychodzi instynktownie, po prostu tak się dzieje z miłością matki , miłością rodziców do dziecka/dzieci.
 
kobitki a jak mam takie pytanie ni z gruszki ni z pietruszki :) czy dajecie coś małżom na walentynki ? bo tak coś nie mam pomysłu:)

Kochana my co roku świętujemy w jakiejś restauracji :) bo ja 20minut po Walentynkach urodzona :) i mamy podwójne święto hi hi I w sumie zawsze jakiś drobiazg sobie kupimy typu perfumy. M.mi często bielizne czy koszulkę nocną. A ja jemu też czasem bielizne.

Marciaa pewnie że będę :) i czekać będę z niecierpliwością. A myślałam że we wakacje się może w Poznaniu spotkamy :)

Ja też kiedyś Wam kobietki pisałam Miłość się mnoży a nie dzieli :) :)znam to przecież z życia własnego:) Ja jestem pewna że mogłabym obdarzyć miłością drużynę piłkarska :) :) :)
 
Ostatnia edycja:
zgadzam się z dziewczynami miłość się mnoży a nie dzieli, ale o tym dopiero można się przekonać mając więcej niż jedno dziecko albo będąc w ciąży z kolejnym :) nie wyobrażam sobie żeby mogło się cokolwiek stać jednej albo drugiej, jedną i drugą kocham tak wielką miłością że to tak naprawdę ciężko opisać słowami. wiem że za jedną i drugą skoczyłabym w ogień


marcia, polka to będziecie miały walentynki :)
 
reklama
Jestem i ja:-)

Mała już śpi, w dzień spała tylko godzinkę i jakiś trudniejszy dzień chyba miała. Mąż w pracy na noc - znowu nie będę mogła usnąć:-( tak jakoś dziwnie samej.

A ja zła na siebie jestem bo zaczęłam podjadać słodycze:wściekła/y: O porodu do końca grudnia to okazjonalnie coś zjadłam a dziś już dwa Prince Polo :szok: Muszę się opanować.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry