reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
hej dziewczynki
wrocilam z wojazy, wszystko zalatwione:tak:
suknia odebrana, oczywiscie wkleje fotki ale musze miec czas zeby je zrobic... na razie sama z pawlem dopiero usiadlam z kawka przed komputerem;-) oczywiscie bede musiala ukrywac sie przed m
kupilam jeszcze stanik i ozdoby do wlosow, rajstopy... zastanawiam sie jeszcze nad bizuteria, mam gdzies srebrny lancuszek tylkomusze poszukac bo na codzien nie nosze, i bym tylko jakas zawieszke kupila, kolczyki tez raczej jakies znajde, no nic nad tym jeszcze pomysle...;-):tak:

pawelkowi nicnie kupilam!! w tej zarze nic ciekawego nie bylo a w silesii hm nie ma:-( no nic moze w likend nadrobie:-D

dostalam paczke z warzylionem hehe 18 paczek,z tego dla calego kampusa mozna by ugotowac:-D

polusia
ja tez pranie wstawilam, zaraz bede odkurzac, trzeba nadrobic, a ty zawsze fajnie mobilizujesz;-)
juustyna no moje dziecko dzis na spacerze nie bylo, u nas dzis leje caly dzien:wściekła/y:

pawelek spryciula wchodzi pod parapet za krzeselko do karmienia i przed mamunia sie chowa... lobuz a ja szukam po calym pokoju:sorry2:
 
Monia ale jak opada, a w jakiej temp pieczesz i ile minut? jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło żeby opadł - sernik tak zawsze mi siądzie ale biszkopt nigdy. może jakiś inny przepis wypróbuj? a tylko biszkopt opada czy inne ciasta też nie teges

monia wstawiasz do nagrzanego piekarnika 180stopni i pieczesz 50minutjak w dużej tortownicy.Dopiero wtedy sprawdzam na srodku czy suchy i wyciagam , stukam o ziemię. z 8jaj wyrasta mi poza blaszkę dlatego odwracam do góry dnem i tak zostawiam do ostygnięcia.
ja na tortownice 27 chyba cm robilam, z 5 jaj.. no jak patrzylam w piekarniku jak sie jeszcze piekl (180 st i 25 minut, jak w przepisie) to wystawal poza tortownice, a jak juz byl czas do wyjmowania, to wylaczylam piec i jeszcze zostawilam chwile nie otwierajac pieca zeby temperatura spadla, pozniej leciutko uchylilam drzwi, no i i tak opadl... kurcze...
 
Dzięki za życzenia powrotu do zdrowia:-)
ionka cały czas mysle czy cos zjadlam, ale nie kojarze - nie zmienialam tez kosmetykow i nie jadlam zadnych nowosci...ehhh sama nie wiem
A Ty ze swoimi plecami to moze do masazysty sie przejdz?
Ja tak mialam z 3 miesiace po porodzie, ze mnie w krzyzu strasznie lupalo i tez potrafilo mi tak strzelic, ze nie moglam sie ruszac, ale przeszlo samo, natomiast teraz z 20 cm wyzej mnie boli i tez co chwile na ketonalu jade:(
a i sa takie masciu, ktore nie rozgrzewaja czy nie pala wlasnie np ketonal w masci moze sprobuj
 
karalajna miło mi słyszeć że mobilizujące są moje słowa jaki mam power i ile zrobiłam :)

monia ja biszkopt piekę dłużej bo coś z 40 min na pewno, jeżeli chcesz to wkleję mój sprawdzony już od lat przepis na biszkopt

polka zdrowiejcie kochani *)

mysza a może proszek do prania lub płyn do płukania. bo wiesz ubierasz ciuchy wyprane w nim, ręcznika używasz - może to dało takie uczulenie. kurcze biedna z tym jesteś:(

a czy ja dobrze kojarzę czy ramari się dziś pokazała? mam nadzieję że tylko przeoczyłam jej posta :)

a ja pojechałam na zakupy do delikatesów niedaleko mojej wiochy i obkupiłam się z mięskiem na cały tydzień :) zamrażalka zapełniona :)
jutro może do mojego lumpeksiku się wybiorę - może coś ustrzelę :):)
 
n&h dzięki, że pytasz. Oczywiście się obronili a ja troszkę im zazdroszczę, ze są już po :-) mnie to czeka 24 lutego.
marti zdrówka dla Garbrysi.
yra buziaczki dla Jasieńka.

Usg wykazało, że wszystko z maleństwem jest ok i wiecie co: waży już 560g- jak na mój gust to chyba dużo i coś czuje, że klocek się szykuje :-) To był 21tydz4dzień, a Przemcio w 23tyg6dniu ważył 490g. Fakt on był malizna, ale to mnie troche przeraża bo jak ja urodze takiego np. 4 kg miśka???
Radzio nie chciał nam pokazać bużki. Przytulił się do ściany macicy i sobie lulał- taki słodziak kochany. Co do wrażeń z tego usg to jak dla mnie troche przereklamowane, ale i tak się cieszę, że byliśmy bo oglądał go jeden z najlepszych lekarzy we Wrocławiu.

edit:
polusia dziękuje za troskę :-) Wczoraj już nie dałam rady, a dzisiaj miałam zabiegany dzień. Miło na serduchu, że ktoś tak ciepło o nas myśli.
 
Ostatnia edycja:
reklama
moniska- co do biszkoptu to i ja moge dać swój ;) ale bedziesz miala wyboru ;) nigdy mi nie opadł , jest puszysty . Jak mi czas pozwoli jeszcze dziś wkleje ;) a Ty najlepiej co dziennie próbuj jeden przepis - potem ocenisz czyj przepis wygrał ;))) a M napewno bedzie zadowolony -codziennie inne ciasto - przełożysz jakas pierwsza lepsza masa i gotowe ;) a tortownice to zawsze mam różną, raz w innej u mamy w innej a nawet ten biszkopt w blasze kwadratowej piekę. I zawsze zagladam po jakims czasie sprawdzic czy dobry- tylko na oko ,nigdy widelcem-otwieram -choc słyszalam zeby lepiej nie otwierać ;))) . Nie zdazylo mi sie wyjac go surowego. Jakis czas przykladowy pieczenia mam ale ogólnie kontroluje skórkę z wierzchu.

polka- zdrówka;)

no i dozyłam weeekendu - wyobrazcie sobie ze wrocilam do domu, zjadlam , chwile sie pobawilam z Alanem i poszlismy spac , on oczywiscie przy cysiu wiec stwierdzilam ze i ja sie chwile kimne , bylam tak wypompowana ze spalismy 2,5 h, oboje wstaolismy o 19:30 ;) przy czym ja moglabym spac dalej ;) troszke was nadrobilam ale jeszcze malo wiec narazie tylko na końcowe post odpisuje ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry