reklama

Marcówki-codzienne rozmówki:))

reklama
dobra dziewczynki to ja parzę tę niedzielną kawkę...Rok temu mniej więcej o tej porze wstałam i powiedziałam do M, że to będzie dziś -lekkie acz regularne skurcze przyszły razem z pobudką...
 
Teraz z perspektywy czasu fajnie tak powspominać, jak to sie zaczeło a później potoczyło:)
bo ja na przykład zaraz po porodzie w ogóle nie miałam ochoty pamiętać hehe i nawet teraz łapie sie na tym, że pewnych rzeczy nie pamiętam w ogóle.
 
Właśnie wczoraj jak przyszło do wyjścia to się okazało że czapki nie ma lżejszej.Jakąś znalazłam ,dostałam po córeczce koleżanki.A tak same berety w szufladzie a z jesieni za małe:)Ale te dzieci rosną:) po ciuchach widać najlepiej.Przeglądam czapki narazie na allegro:)Kombinezon precz ,nie lubię go strasznie, ale nie mam bucików.Jak będzie tak ciepło to ubiorę na rajtuzy skarpetki i założę gucie narazie.Z bucików jakoś nic w oko nie wpada.Zobaczę dziś w Deichmannie .
Myszowata dzień wzruszeń przed Wami:)Życzonka w urodzinowym, buziaczki dla Franka:**


Wkurza mnie ,że mój T sobie śpi kiedy ja od 6 z dziećmi "walczę".Czerwony barszczyk mam już ugotowany ,a na drugie nie wiem jeszcze co dziś zjemy.Wczoraj bylismy w chińskiej,po drugim spacerze, Miłosz zajadał się sajgonkami.:)
 
Ostatnia edycja:
kalisa ja rodziłam z zzo, więc poród kompletnie nie kojarzy mi się z bólem - no może poza jakąś godziną po oxy, której dostałam podwójną dawkę na początek, ale jak już dostałam znieczulenie to luz. Gorzej na drugi dzień...no i jeszcze jakieś 2 tyg dochodziłam do siebie.
 
Ja rodziłam bez znieczulenia, bo do 6 cm nic nie bolało i uwierzyłam położnej, że teraz juz z górki wiec zoo nie będzie potrzebne ( o ja naiwna ) dopiero po oxy zaczęło sie dziać :/ później przez miesiac nie mogłam siedziec :( dlatego miałam pewien uraz na początku, ale teraz miło wspominma :)
 
witajcie ja na szybciutko bo wstalismy i duzo planow na dzis, ja zaraz na fitness potem wracam i wyruszamy na dwor, caly dzien poza domem planujemy, a nasz pawelek wczoraj bez czapki brykal, przeciez by sie ukisil, dzis wezme wiosenna ale sadzac po tym co za oknem, nie zalozymy;-)

a jutro do pracy :P

milego dzionka kochane!!
 
kalisa najważniejsze, że wspomnienia dobre:-)a kolejne bobo w planie jest jeśli mogę zapytać?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
myszowata Chciałabym bardzo, tylko jak Filipek troszkę podrośnie:) może tak za 2 latka :), chociaz czasem myślę też o końcówce przyszłego roku :), tylko u mnie jest tak dziwnie, z jednej strony zazdroszcze brzuszków, kopniaczków, ale z drugiej strony troche sie boje. a Wy planujecie ?
 
reklama
Moje dwie cesarki były zupełnie inne.Po pierwszej ledwie uszłam z zyciem tyle krwi straciłam a za mało sprowadzili. Do tego pokroili mnie wzdłuż!!!Goiło sie masakrycznie, chodzic trudno,zgiąć sie trudno do łózeczka po dziecko, a wstac z niskiego łóżka bez podparcia koszmar.Z milenka inna bajka bo w szpitaku kliicznym PAM.Własciwie pare godzin po cc i biegałam po całym oddziale:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry