Witajcie
Dzisiaj troche pozałatwialiśmy spraw bo M ma urlop, między innymi złożyliśmy wniosek o paszport dla Filipa. Wcześniej oczywiście trzeba było zdjęcie pstryknąć no i moje dziecko nie potrafi sie nie uśmiechac hehe Pan powiedział że jeszcze nie spotkał tak uśmiechniętego dziecka. A Filip uśmiech od ucha do ucha i czekał na zdjęcie


a trzeba było, żeby sie nie uśmiechał i miał zamkniete usta, tylko jak to wytłumaczyć dziecku? No i w efekcie buzia otwarta, bo nie dało sie nawet palcem jej przymknąć


ale nie czepiali sie i przyjęli

>
W urzedzie szał paszportowy, kolejka taka , że myślałam że pół dnia tam spędzimy, na szczescie miły Pan przechodził i poinformował nas, że dla dzieci do 5 roku jest osobne okienko i migiem załatwiliśmy
Za raz znikam do łóżka bo dzisiaj Filipo wstał o 5.14 :/:/ wszystko przez te zębiska :/
Marela to dobry znak że Małego już nie boli, ale to co dzieje sie w służbie zdrowia to zgroza:/:/ normalnie strach chorować :/
Asia, marela kciuki zaciśnięte . Dacie rade!
madzia fajnie że M już z wami, nie ma to jak rodzinka w komplecie
