A, ktoś przyrównywał mężów do kur, ale już nie pamiętam kto. W pełni się z tym zgadzam, czasami mam mojego M ochotę o to pobić, wypił herbatę to szklankę zostawiłą na ławie, coś przykręcał no to śrubokręt na komodzie zostawiony, a i tak go nauczyłam że skarpetki brudne do kosza, a nie koło łózka. Oh Ci faceci
Z nimi źle a bez nich jeszcze gorzej
(odrobine zostawi zeby tylko nie musiec zalać naczynia wodą

A męza nie zostawiłabym na 2miesiące

i tez jest wspaniale jako narzeczona:-):-):-) 