reklama

Mazurskie mamy !!!

cześć
ja dziś miałam w planach wybrać sie na dłuższy spacerek z Bartkiem i spotkać sie z koleżanka w ciąży:-) ale ten wiatr i ta pogoda mnie zastanawia czy warto żeby mój maluch sie nie przeziębił.A wieje dość mocno i chyba sobie darujemy a szkoda bo dawno już nie widziałam koleżanki i jej brzusia.
 
reklama
a my mimo wiatru chyba bedziemy musialy wyjsc na zakupy bo lodowka pusta...a no i zaproszenia na roczek trzeba wybrac:)

poza tym nocka srednio, ola hna dobre zasnela po 23, wstala o 1, pozniej o 3 i o 6 wyspana na dobre...gorzej ze mna...ale dzis mama ma wolne wiec pewnie olke na troche sprzedam do babci:)

milego dnia!
 
uff ale Was zaniedbywałam;)
ale urwanie głowy z tymi teściami. ale dzisiaj pojechali... no i nie było źle:)
ANI JEDNEGO SPIĘCIA!!!
Marta moja tesciowa mi opowiadała że jakiś chłopczyk ją pytał o Marylkę: A JAK ONA SIĘ NAZYWA:)
i od razu mi podpadło na JAkubka bo on tak mówi. i moja teściowa rozmawiała z nim chwilę i on powiedział że jest Jakub, że pilnuje siostrzyczki:) więc doszłam do tego że to Wy:))

ja dzisiaj robię porządki. piorę dywany, myję podłogi... sprzątam a jutro wolna sobota;)
dzisiaj teżchyba nie pójdę na dwór... wieje niemożliwie. chyba że tylko u mnie tak wieje na czwartym...?

Ja też się pisze na wspólny spacerek:)) tylko że moje dziecko już w wózku nie bdzie siedzieć tylko chodzi własnymi ścieżkami więc nie wiem czy mnie zechcecie:)
 
Hej kochane.
U nas pierwsza całkowicie przespana nocka, choć jak zwykle Alex zasnął o 1 ale dał pospać do 10:)
Zaraz lecę po bułki na śniadanie a potem biorę się za robotę:)

Marta28, dobrze mieć babcię blisko:) Ja też Alexa czasem sprzedaję, jak nie jednej to drugiej babci:)
Bietka, super, że przetrwałaś najazd:) A jak Twoja noga?
Marta03, miłego odpoczynku u rodziców:)
Aguska, ja dziś też nie ryzykuję wyjścia z małym, bo u nas też wiatrzysko straszne.

Miłego dnia:)
 
Kasia ALEX dał CI spać do 10?? moja nigdy nie spała tyle! a teraz wstaje o 6...a ja jedną babcię ( teściowa) mam 450 km ode mnie a drugą ( mama) 17km ode mnie, ale ma gospodarstwo i dodatkowo małą fermę kur... ale czasu nie mam dla wnuczki:(
bardzo rzadko jak sytuacja podbramkowa to przyjedzie...
nie mam nikogo w Iławie komu mogłabym dziecko podrzucić:(
a moja noga- duuużo lepiej... tylko najgorsze jest to że jak na prawej nodze prawie nie stawałam bo nie dawałam rady to teraz prawe kolano mi wysiadło. i ciężko kucać klękać itd...
ale mój kuzyn fizykoterapeuta dał mi ćwiczenia i naprawdę mi pomagają.
także będzie dobrze:)
 
mój Bartek od jakiegoś czasu wstaje o 6 a już o 5 zaczyna się kręcić bo jest głodny.
właśnie mój skarb podarł gazetę i się bawi strzępami:-)
chyba któryś ząbek mu wyszedł ale nie daje mi zobaczyć tylko coś mi tam mignęło później będę próbować.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry