reklama

Mazurskie mamy !!!

reklama
Długodystansowiec z ciebie :-) :-D Ja po 9 misiacach czułam się jakbym w ciaży była już wieki całe. Pamietam jaka była pojarana po porodzie, że brzucha nie mam :happy2: Mimo 100 cm w pasie czułam sie taka szczupła, taka lekka :rofl2: I wcale jakoś mi tego bzebzona nie brakowało. Dopiero teraz czuję jak to jednak było fajnie mieć takiego bąbla w brzuszku (i nie wciągać go na plaży bo wystaje :-p;-)). Druga ciąża to juz nie bedzie to samo :dry:

Chyba przez ten deszcz mam dziś taki nastrój...

W sobotę zapowiada sie u nas grillik jeśli pogoda dopisze. Przyjedzie mój brat cioteczny z narzeczoną prosić na ślub i moja siostra rodzona najmłodsza (w poniedziałek wypadają jej urodziny ale, że musi wracać do Białego to bibka będzie w weekend). O mamo! Ale będzie ludu w domu. A jaka kolejka do łazienki :szok::-p;-)
Muszę jej kupic jakiś prezent ale za cholerę nie wiem co :confused: Hobby jako takiego nie posiada, żadnego hopla i mam problem... Może wy macie jakiś pomysł na prezent dla 20letniej kobitki ?
 
Nineczko mi też go nie będzie brakować....:-) wole mieć dzidziusia na ręku... i nawet teraz wole "walczyć" z łapkami w czekoladzie, arbuzem na podłodze i rozkruszonymi ciasteczkami niż trzymać ten Skarb "ukryty" ;-):-)
Hmmmm.... moja siostra też młodsza uprzejmie informuje co by chciała... :-D a takiej 20 latce to nie mam pojęcia nie znając osoby... może kosmetyczke i jakieś kosmetyki w srodku (tusz, błyszczyk itp takie neutralne) albo portfel sama sobie kupiłam u tego sprzedawcy Przedmioty użytkownika - Aukcje internetowe Allegro naprawdę super albo sama nie wiem ciężko tak wymyślić.... ;-)
 
Grubelku TY prawdziwa Mmausia jestes.... tyle czasu w ciaży.. kiedy planujecie następne??
ja ciąze tak ciężko przeszłam, non stop w szpitalu ze nie w głowie mi jak narazie nastepene dziecko, no chyba ze w koncu dom kupimy, wtedy jeszcze pomysle:tak: zresztą pierwsza ciąża skończyla sie tragicznie, druga była ciężka, chyba nie wytrzymam napięcia psychicznego przy nastpnej, musze odpocząć. Roxposałam sie ale zadzroszcze Grubelku Tobie bo bedziesz miala dwójke małych urwisków w domku:-)
co do prezentów jak nie wiem co mam kupić koleżance to zawyczaj kupuje coś z bielizny, jakieś fajowe majteczki, albo sexi koszulke albo cos do spania:tak:
 
I kupiłam - dwie ksiażki - jakis kryminał Kinga i triller. Mam nadzieję, że się spodoba wielbicielce "Tańczącego trumniarza" :sorry2:

maarta - ciężkie przeżycia za tobą ale ktoś tam na górze ci je wynagrodził. Masz cudownego synka :-)

Ja następne planuję za ok 5-6 lat. Moze to egoistyczne z mojej strony (pozbawiam Hanuta zabaw z rodzeństwem i tego kontaktu, kiedy między dziećmi jest niewielka różnica wieku) ale to życie mnie zmusza do takich wyborów. Będąc na wychowawczym tyle czasu (żłobka nie ma a babcie za młode) nie utrzymamy się. Kto spłaci kredyt? Czy wystarczy kasy na życie po odliczeniu rat? Nie jest lekko ale nikt nie obiecywał, że będzie :happy2:

Tym optymistycznym akcentem kończę swój przydługi monolog ;-)
 
o tak Nineczko sprawy finansowe mają tutaj najwiecej do powedzenia, naprawde dziecko kosztuje kupe pieniędzy:tak: dosłownie skarbonka bez dna:tak:
a mój synek to taki urwis rosnie:-) chyba trzeba będzie go troszke przytemperować bo czuje się jak matka co najmniej bliźniaków:laugh2: zaczął juz pokazywac swoje fochy, smiesznie to wyglada ale tak dalej być nie może:-p
Nineczko i prezent masz z głowy, ksiązka to bardzo dobry pomysł:tak:
 
Witam dziewczynki...
Nic już nie planuje!!!!! :no::no::no::-p Teraz cwaniary kolej na Was.... pomyslcie ile zaoszczędzicie jak się postaracie teraz... :-p:-p:-p

Maarta Ciebie rozumiem po takich przeżyciach.... ale Nineczka .... no kiedy? hihihihi... 5 lat to długo..... :-p a tak na poważniwe to chyba najlepsza jest wpadka.... ;-)

Co do fochów to ja też tak mam i sił mi brak... :baffled:

No tak i kolejny upalny dzień spędzony z moją ciążą.... :-D:baffled:

Miłego dnia!
 
Dostałąm dziś propozycję z pracy i być może wkrótce do niej wrócę ale na innych zasadach. Pracuje w księgowości i po prostu bedę mogła swoją robotę wykonywać w domu, w dogodnym dla siebie czasie. No i pieniążków więcej bedzie bo sobie dorobię do tego śmiesznego wychowawczego.

Grubelku - czy ja wiem z tym oszczędzaniem? I tak Haniutkowe klamoty poczekają na następną dzidzię. Kiedyś można było oszczędzić na podrecznikach - jedno uczyło się z nich po drugim ale teraz i to nie przejdzie.

Kupilismy dziś Hani łóżeczko turystyczne - kojec, bo teściowie nas olali i nie widzą takiej potrzeby. Hania już pół godziny bryka w nim jak szalona a ja przynajmniej jestem spokojna, że sobie nic nie zrobi jak się pacnie z siadu na plecki. No i będzie gdzie miała spać u swoich wyrodnych dziadków :wściekła/y: Ostatnio teść przyjechałz wizytą ale już pieluszek i mleczka i słoiczków zapasu przywieźć nie mógł, chociaż obiecywali z teściową, że będą te zakupy robili bo u nas nie ma. :no:
 
reklama
Nineczko to super ze bedziesz miała takie warunki pracy, dobra wiadomość:tak:
co do Teściów to sie nie przejmuj, ja swoja tesciowa juz przestalam bo bym pewnie siwa juz chodziła, prosiliśmy ja znowu zeby została z Antosiem jak pojdziemy na wesele 21 lipca, z wielka łacha się zgodzila, bo powiedziała ze ma inne plany:wściekła/y: doszłam do wniosku ze Bbacia fajnie byc raz na 2 tyg przez godzinkem to jej odpowiada, nigdy nie podrzucam jej Małego, tylko od czasu do czasu ja o to prosimy, doslownie raz na 2 m-ce i to też ciężko!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry