reklama

Menu naszych dzieci

Oleńka ja zaczynam poic zwyklym kubeczkiem i powiem ci,ze Nati woli to niz te wszystkie niekapki. od dwoch dni jej tak podaje,bo z niekapków słabo jej szło. Moze sprobuj mleczko tak podac. Ja mam taki plstikowy kobeczek. A no i nie ma opcjii,bedzie rozlewala na poczatku,ale Nati szybko zaskoczyla i juz coraz mnie trafia na sliniak a wiecej do pysia.
 
reklama
Oleńka ja zaczynam poic zwyklym kubeczkiem i powiem ci,ze Nati woli to niz te wszystkie niekapki. od dwoch dni jej tak podaje,bo z niekapków słabo jej szło. Moze sprobuj mleczko tak podac. Ja mam taki plstikowy kobeczek. A no i nie ma opcjii,bedzie rozlewala na poczatku,ale Nati szybko zaskoczyla i juz coraz mnie trafia na sliniak a wiecej do pysia.
Dawalam mu wode ze zwylkego kubeczka. Chetny jest do picia z niego ale wszystko laduje na sliniaku a nie w buzi. A jak lyknie to sie krztusi. No nic pouczymy go jeszce pic bo i tak do maja chcem jeszcze karmic piersia. Moze do tego czasu sie nauczy:-)
 
Oleńka ja zaczynam poic zwyklym kubeczkiem i powiem ci,ze Nati woli to niz te wszystkie niekapki. od dwoch dni jej tak podaje,bo z niekapków słabo jej szło. Moze sprobuj mleczko tak podac. Ja mam taki plstikowy kobeczek. A no i nie ma opcjii,bedzie rozlewala na poczatku,ale Nati szybko zaskoczyla i juz coraz mnie trafia na sliniak a wiecej do pysia.

Moja Hania też prędzej chyba nauczy się pić ze zwykłego kubeczka niż z niekapka. Próbowałyśmy i chętnie ze zwykłego weźmie kilka łyczków.
 
Moje dwie herbatki które kupiłam z Hipp`a chętnie pije, ale ja jestem wredna i jej nie daje - wole żeby ze mnie sciągała jak jej sie piciu chce:P
A poza tym daje jej kilka łyczków dziennie samej wody - i smakuje jej bardzo póki co...moje pokolenie nie było uczone picia wody...dopiero sama jak już byłam dorosła się nauczyłam(bo taki jakiś trend na picie mineralki powstał) - więc chce jej wpoić (dosłownie :)) że woda smaczna potrafi być i zdrowa!

Jeśli chodzi o zupki to dwa razy robiłam i nawaliłam w słoiczki -jak robiłam, to takie gary mi wyszły jak dla wojska normalnie;)

I do tej z mięskiem nei dodawałam masła ani oliwy - a powinnam???
A do takiej bez mięsa - z soczewicą i ryżem dodałam masło, tyle że klarowane. Mam taką jedną broszurke gdzie pisze że takie zdrowsze - szczególnie dla alergików

Robi się je tak ze - wkładamy do rądelka, przetapiamy do momentu aż przestanie ukazywać się biała pianka i zrobi się przejrzyste. Później przelewamy je przez gazę. No i można je tez zamrozić.

Tyle, ze z kostki masła zrobiło mi się chyba mniej niż połowa:P



P.S
no nie moge - w końcu udało mi się ajkiegos konretnego posta napisać na BB:)
 
Ja tylko dodam co do soli, że nerki dziecka nie są na tyle rozwinięte żeby mogły przefiltrować sól dla tego się jej nie dodaje do jedzenia. Tak mi wytłumaczyła angielska lekarka.

Hmmm...tu się nie do końca zgodzę..bo przecież w obiadkach hippa od 5 miesiąca jest sól...tak samo w hipp ors200 od 4 miesiąca, zresztą Jaś w szpitalu dostawał kroplówki właśnie z solą (NaCl) i jakoś te małe nereczki ją przefiltrowaly;-) ale oczywiście że lepiej jej nie podawać, tyle że mój Jasio o niebo lepiej je lekko przyprawione zupki tylko ja tej soli tak na prawdę ociupinkę sypię:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry