Cześc wszystkim mamom!
Mam dosc powazny problem z bolem glowy. Dokładnie chodzi o migreny. Kolazanki mi mówiły, ze po ciazy na pewno mi przejda zupełnie. Faktycznie: kiedy jeszcze chodzilam z brzuchem, wszystko było ok. Ale po urodzeniu Stasia bole wróciły i to jeszcze gorsze. Wiecie, czy jest sens isc z tym do lekarza, żeby mnie nie zbyl? Koniec końców, to tylko bol glowy.
