Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
z tego tylko Szymek w sumie mi się podoba
dzieci mają dzieci bez przesady jakieś granice w ogóle w tym wieku już do łóżka iść ja w sumie nic lepsza bo miałam 15 lat(2 miesiące do 16
) ale ja kochałam swojego i to z nim mam dziecko chociaż jak sobie pomyślę że moja Nina miała by w wieku 15 lat już współżyć

w sumie to ja mamę sama poprosiłam o tabletki

zapijam pepsi może mi się w końcu porządnie odbije i przejdzie 
hej dziewczyny elizka patrycja dziekuje wam za podpore naprawde naprawde jestem inna osoba prosze dajcie mi dziewczyny szanse przepraszam jezeli ktoras z was zraniulam chociaz nie chcialam bo naprawde nikomu tu krzywdy zadnej naprawden ie zrobilam naprawde jestem takim potworem za jakiego mnie macie ???? tamte dziewczyny naprawde raza do mnie uraz jak do kogog kto zabil im dzieckoooo narpawde jestem inna osba tylko prosze dajcie mi szanseeeee czy bylam az tak straszna jak z wami pisalam![]()
mojej mamy dobra koleżanka jest ginekologiem
trochę mi głupio było no ale właśnie do niej poszłam na swoją pierwszą wizytę
ja myślę że mama była ze mnie dumna ... bo ja poszłam do mamy i powiedziałam że jeszcze nie współżyje z Kubą ale kocham go i myślę że niedługo bym chciała mieć właśnie z nim swój pierwszy raz i że bym chciała być odpowiednio zabezpieczona :-) ... ja bym była dumna jak by do mnie Nina z takim czymś przyszła
...a mama oczywiście pierwsze co że mam jej powiedzieć jak to już się stanie

jakoś nigdy nie było żadnego tematu tabu :-) zawsze jej o wszystkim mówiłam i zostało tak do dzisiaj moja mama jest moją najlepszą przyjaciółką :-)przesliczny kacperekMam chwilke bo malutki spi. Wiec tak. zaczne od podziękowań. Dziekuje za gratulacje dziewczyny. Malutki jest bardzo grzeczny. Dzis mielismy polozna srodowiskowa i troche się pośmiałyśmy bo to moja sasiadka przez ulice. No ale nie o tym chciałam.
Mialam opisac swój porod. Obudzilam się o polnocy bo mi było niedobrze. Poszlam do lazienki ale nie mogłam zwymiotowac, wiec zrobilam tylko siusiu. Patrze a tam krew. Mysle sobie ze mi czop odpadl. Poszlam się położyć, ale za chwile czuje ze leci ze mnie. Ide do lazienki i krew sama. Zawołałam mame. Zaczely się skurcze. Pojechaliśmy na IP. Zbadali mnie i położyli na sale z rozwarciem na 3cm i skurczami co 5min. O 7 rano przenieśli mnie nie porodowke. Chodzilam po korytarzu jeszcze do 9:30, pozniej już mialam tak silne skurcze, ze się położyłam i mama masowala mi kręgosłup, bo nie mogłam wytrzymac. Caly czas był przy mnie S. o 10.30 przebili mi pęcherz plodowy i wypłynęły wody. No i z wrazenia nawet nie wiem kiedy i o ktorej zaczelam przec. I o 13 wyszedl na swiat mój Kacperek. Było ciężko, ale warto było. Położyły mi go na brzuszku i tak cudnie się wtulil, a ja i S się patrzyliśmy na niego. S. nawet lezki się zakręciły w oczku. Dumna jestem z niego.
A tu macie zdjęcie Kacperka
Zobacz załącznik 311253
Zobacz załącznik 311254