Hej Laski

U nas pozytywnie

Nic dodac nic ując.
Nocka była ok, tylko jedna pobudka. Poza tym Młoda przez sen głośno się śmiała

Boże, słodkie to było
Fikusek ładne łóżeczko

Ja to cały czas nie wiem kiedy wyciągac Małej te 3 szczebelki, ale chyba nie zaryzykuję bo mamy schody niedaleko jej pokoiku i nie wiem czemu boję się, że na noc którejś nocy nie zamknę bramki a dzieciom czasem różne rzeczy do głowy mogą wejśc i lepiej nie ryzykowac.
Ja również zabieram Młodą do łazienki ze mną jeżeli jest taka potrzeba /czyt. nie ma opieki babci czy kogoś/ bo moja odkąd chodzi to wszędzie jej pełno i jej nie ufam

próbuje nam włazic na schody jak jesteśmy na dole. Na czworaka czasem idzie po schodach pod naszą asekuracją, wychodzi jej wyśmienicie.
Co do powtarzania słówek to Martynka jest mistrzynią w tym. Ja mówię 'nie dotykaj bo jest siii' a ona 'siii' i tak potem chodzi i mówi siii. A jak np kończę pic i odetchnę w sposób taki, że zagasiłam pragnienie to Młoda to też powtarza. Albo wyciągam z pufy skarpetki i Mała zaraz do pufy podchodzi i też wyciąga moje skarpetki

A najbardziej mnie rozwala jak ja otwieram zmywarkę, wtedy drzwiczki są na dole na ziemi niemal to Martynka chop już na nich stoi i mi wyciąga z górnej części naczynia

A w ogóle do wyciągania z szafek w kuchni jest pierwsza. Raz rozwaliła słoik z paprykami konserwowymi to mimo mycia podłóg zapach unosił się cały dzień

Albo J się mnie coś pyta, ja mu odpowiadam 'nie' a potem Młoda mówi nie nie nie i tak w kółko
